Calais vs Dover, czyli kto zajmie się imigrantami?

Calais vs Dover, czyli kto zajmie się imigrantami?

Francuskie Calais, to obecnie najbardziej niespokojne miejsce w Europie. Wszystko za sprawą nielegalnych imigrantów, którzy przez kanał La Manche próbują przedostać się na teren Zjednoczonego Królestwa – ziemi obiecanej dla uchodźców.

W kwietniu 2015 roku, na terenie portowego miasta Calais koczowało około tysiąca imigrantów z Afryki Środkowej, Wschodniej i terenów dalekiej Azji. Tylko w ciągu dwóch miesięcy liczba ta wzrosła do 3 tys. (dane z czerwca br.). Obecnie, jak podaje The Guardian, w Calais i okolicach przebywa około 5 tys. uchodźców, próbujących przedostać się Eurotunelem do Wielkiej Brytanii. Liczba imigrantów stale narasta.

Dlaczego Calais, dlaczego Wielka Brytania?

Fala imigrantów z Afryki i Azji kieruje się przez Europę do Francji i dalej ku Wielkiej Brytanii, punktu docelowego dla uchodźców. Wyspy, a szczególnie Londyn są dla nich ziemią obiecaną. Imigranci liczą na brytyjski rynek pracy i opiekę socjalną. Chcą sprowadzać swoje rodziny. Nurt uchodźców spiętrza się we francuskim Calais, z którego brzegów widać Zjednoczone Królestwo. Calais mieści się na najdalej wysuniętym w stronę Wysp fragmencie kontynentu europejskiego. W tym miejscu Kanał La Manche jest najwęższy. Pod Cieśniną Kaletańską, z Calais do angielskiego Folkestone w Kent biegnie pięćdziesięciokilometrowy tunel i sieć połączeń promowych, którymi ludzie przemieszczają się z Wysp do Europy i odwrotnie. Angielskie Folkestone i pobliskie Dover są bramą dla dalszej ekspansji imigrantów.

dover 2

 Imigranci. Czyj problem?

Unia Europejska nie ma pomysłu na rozwiązanie sytuacji. David Cameron chce uszczelniać granice w Dover i wzmacniać system kontroli. Obwinia władze francuskie, że nie zapewniają w porcie wystarczającej ochrony policyjnej. Krytyka dosięga także rządu włoskiego, który wpuszcza imigrantów do Europy. Burmistrz Calais odbija piłeczkę, zarzucając brytyjskim władzom, że nie zrobiły wystarczająco dużo by zapewnić bezpieczeństwo w porcie. Stwierdził, że Wielka Brytania powinna zweryfikować, zbyt hojny jego zdaniem system opieki społecznej i usprawnić kontrolę tożsamości. Francuzi zarzucają Anglii, że nie dołożyła ani funta, by pomóc rozwiązać problem. Grożą: jeśli Wielka Brytania nie podejmie współodpowiedzialności za imigrantów, zamkną port.

 Wielka Brytania wzmacnia granice i podejmuje działania

Tym czasem przesączona imigrantami Anglia nie chce kolejnych uchodźców. W czerwcu Cameron, ogłosił wzmocnienie granic z Francją wokół portu w Calais. Jest to wiązane z narastającą falą imigrantów próbujących przedostać się na Wyspy. Angielska Minister Spraw Wewnętrznych zwiększa nadzór po brytyjskiej stronie Eurotunelu. Ostatnio Francuzi wyrazili zgodę, by Brytyjczycy kontrolowali tunel także po francuskiej stronie. Rząd brytyjski przeznaczył ponad 12 mln funtów na uszczelnianie granicy w Dover. Ofiarował Calais bariery zaporowe, które zostały po szczycie NATO w Newport, a także urządzenia do badania ciężarówek oraz kamery termowizyjne. Dodatkowo planuje się zainwestować 2 mln funtów w sprzęt do wykrywania ludzi i milion funtów na dofinansowanie patroli z psami. Cameron obiecuje w ciągu najbliższych trzech lat dołożyć Francuzom 12 mln funtów na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa wokół portu w Calais.

W Londynie powołano wyspecjalizowaną 90-osobową grupę funkcjonariuszy brytyjskiej straży granicznej, która będzie zajmować się sprawami imigranckimi, a także walczyć z przemytnikami na morzu Śródziemnym. Organizacja będzie działać w UK, na Sycylii i w Holandii.

dover 3

 A w Calais?

Sytuacja dramatycznie się pogarsza. We wtorek w nocy ponad 1500 imigrantów wtargnęło do tunelu. Jedna osoba zginęła. Podejrzewa się, że ofiarą jest młody Sudańczyk, który zginął potrącony przez ciężarówkę. Ruch w Eurotunelu został wstrzymany, utworzyły się gigantyczne korki.

Od czerwca podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy, zginęło już 9 osób.

W ciągu trzech miesięcy liczba imigrantów powiększyła się z tysiąca do ponad 5 tysięcy osób. Ludzi wciąż przybywa. Wolontariusze pracujący w prowizorycznych obozowiskach, w których koczują uciekinierzy, zgłaszają, że brakuje koców, środków czystości, wody. Narasta agresja, ze strony policji, mieszkańców i samych imigrantów. Rozwija się proceder przemytniczy. Giną ludzie.

Imigranci atakują tiry czekające na odprawę. Włamują się do aut, licząc na transport w ich wnętrzu. Kierujący nie reagują, w obawie o własne życie. Uzbrojeni w noże imigranci, terroryzują kierowców i pasażerów aut osobowych, wymuszając transport. W Calais wciąż jest za mało policji. Działania prewencyjne ograniczają się do przeganiania ludzi i traktowania ich gazem pieprzowym. Według prawa unijnego, imigrantów nie można karać, ponieważ nie ma regulacji prawnych dotyczących takiej sytuacji. Kary pieniężne nie mają sensu, a więzienie jest marzeniem każdego uciekiniera.

Infrastruktura przemytnicza

Stale pogarszającą się sytuację wykorzystują organizacje przemycające ludzi. David Cameron zapowiedział, że wzmocni system kar dla Brytyjczyków zajmujących się tym procederem. Od początku roku udaremniono ponad 19 tysięcy prób przemytu. Ponad stu Brytyjczyków odbywa kary więzienia z tego powodu. Cena za przemycenie osiąga nawet do 5 tysięcy funtów. Znalezienie nielegalnego imigranta w tirze kosztuje kierowcę 600 funtów kary, plus 1500 funtów dla firmy i utratę przewożonego towaru.

Imigrancka dżungla w Calais odbija się na sprawnym funkcjonowaniu Eurotunelu, w którym coraz częściej zdarzają się korki i ponad dobowe blokady. Właśnie rozpoczął się sezon wakacyjny i związany z tym wzmożony ruch na kanale La Manche. Sytuację dodatkowo pogarszają strajkujący  dokerzy obsługujący pociągi Eurostar, o czym wkrótce.

 

 Foto: Flickr (lic.CC) / YouTube/BBC (Print Screen)

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author

Komentarze

  1. blabla
    blabla 30 lipca, 2015, 10:53

    nie ma regulacji by ich karac? ??? to stworzcie takowe. wystarczy jedna ustawa. jak nie deportowac to usypiac….

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. Tunel
    Tunel 1 sierpnia, 2015, 17:26

    HaHaHa, no mamy Zachod w wymiarze humanitarnym , ktory gryzie wlasny ogon. A jeden karabin maszynowy przy wejsciu do portu rozwiazalby problem. Ciekawe kiedy Cameron wyda pierwszy miliard funtow na obrone portu , pewnie jak u bram bedzie czekalo,( ba oni nie beda czekac beda sie wdzierac) milion czarnuchow. Juz kiedys jakies dziesiac lat temu ze znajomymi rozwazalismy co Europa zrobi jak na granicy pewnej nocy bedzie stalo dwa miliony czarrnuchow, oni nie beda sie pytac czy mozna wejsc po prostu wejda, i wezma co beda chcieli , nasze zony, nasze domy samochody i zarcie.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*