Gdzie warto zamieszkać? Mapka najlepszych i najgorszych lokalizacji w UK

Gdzie warto zamieszkać? Mapka najlepszych i najgorszych lokalizacji w UK

Na południu mieszka się kiepsko, w Londynie – jeszcze gorzej. A gdzie warto się osiedlić, żeby wieść szczęśliwy, satysfakcjonujący żywot? Oto niezwykła mapka, która świetnie obrazuje poziom zadowolenia cechujący mieszkańców poszczególnych rejonów Anglii, Walii i Szkocji.

Jak żyć szczęśliwie? Według Hamptons International – inicjatora badania, którego wyniki stały się podstawą do stworzenia mapki – to proste! Wystarczy przeprowadzić się na prowincję, jak najdalej od Londynu. Wyspiarska wieś jest piękna i cicha, co zdecydowanie poprawia jakość życia jej mieszkańców. A dokładniej – nielicznych mieszkańców, bo poziom satysfakcji rośnie odwrotnie proporcjonalnie do zaludnienia. Innymi słowy: im mamy mniej sąsiadów i im bardziej są oni od nas oddaleni, tym lepiej. I dla nas, i dla nich.

Ale na tym nie koniec zalet mieszkania na wsi, bo na prowincji jest nie tylko ładniej, ale i taniej. Zwłaszcza, kiedy ceny wiejskich, atrakcyjnych nieruchomości porównamy z kosztami zakupu choćby najmniejszego mieszkanka w dużym mieście, o Londynie nawet nie wspominając.

Brytyjska stolica jest zresztą – według zestawienia Hamptons International – zdecydowanie najgorszym miejscem do życia. Nie warto osiedlać się przede wszystkim w Haringey, Lewisham, Bren, Ealing, Hammersmith and Fulham czy Enfield. A jeśli już tam mieszkamy, dobrze jest jak najszybciej pomyśleć nad przeprowadzą – zwłaszcza do Kumbrii.

Owszem, północ kraju jest powszechnie uważana za ponurą i deszczową. Z drugiej jednak strony (i wbrew stereotypom) to właśnie na tamtejszej prowincji żyje się najlepiej. Tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy kumbryjskich dystryktów Copeland i Allderdale, które w rankingu Hamptons International zajęły (odpowiednio) pierwsze i trzecie miejsce i które, zupełnym przypadkiem, uznawane są za najmniej zaludnione obszary w kraju. Na drugim miejscu zestawienia uplasował się dystrykt Ribble Valley w Lancashire – także słabo zaludniony, a do tego kuszący bliskością natury i urzekający zapierającymi dech w piersiach widokami.

 

 

Foto: Hamptons International

About Author