„Już dawno wszystko sprzedane”, czyli tragiczne losy paczki wysłanej do UK

„Już dawno wszystko sprzedane”, czyli tragiczne losy paczki wysłanej do UK

– Tylko nie placz znowu bo kupa smiechu z ciebie mamy TEPA Modelko* – napisał w wiadomości SMS szef polskiej firmy kurierskiej do klientki, która domagała się od niego zwrotu paczki nadanej z Polski do Anglii.

Pani Paulina upolowała przez Internet dużą ilość butów. Okazyjna cena, fajne modele – nic, tylko brać, namawiać koleżanki do wspólnego zakupu i sprowadzać do UK, czyli do kraju, w którym klientka feralnego (jak się wkrótce miało okazać) kuriera na stałe mieszka. Zakupy zostały opłacone, umowa przewozu podpisana, paczka nadana i… na tym niestety owocna współpraca się skończyła.

Przesyłka o wartości 1200 zł do Pani Pauliny nigdy nie dotarła. Niedoszła właścicielka okazyjnie kupionych butów próbowała skontaktować się z przedstawicielami firmy kurierskiej, a kiedy po długich przebojach dobiła się do jej właściciela – ten, w niewybredny sposób, poprzez wiadomości SMS zwyzywał ją i przyznał, że przesyłkę intencjonalnie zatrzymał. Dlaczego? Bo, jak stwierdził, znajdowało się w niej nieoryginalne obuwie.

Tak, to nie funkcjonariusze służby celnej, ale właściciel polskiej firmy kurierskiej otworzył paczkę. To on zawyrokował na temat oryginalności przewożonych w przesyłce butów. I – jakby tego było mało – w kolejnej wiadomości SMS wysłanej do Pani Pauliny (która chciała odzyskać nadany towar) oświadczył, że „już dawno wszystko sprzedane! Dzieki za prezent!”*

Na tym jednak nie kończy się wymiana korespondencji z obrotnym przedsiębiorcą. Właściciel biznesu w następnym esemesie domagał się od Pani Pauli dokonania w przeciągu godziny wpłaty na koto firmy 2 000 zł. W tytule przelewu właścicielka paczki wartej 1200 zł miałaby wpisać: „kara za przemyt obuwia marki Nike i Adidas”.*

Problem w tym, że zgodnie z regulaminem firmy (dostępnym tutaj – KLIK):

„W przypadku stwierdzenia naruszenia przez Nadawcę powyższych postanowień TRANS GLASS SP. Z O.O. może:
– odesłać na koszt Nadawcy rzeczy wyłączone z przewozu.
– nałożyć na Nadawcę lub Odbiorcę karę umowną w wysokości pięciokrotnej kwoty należnej TRANS GLASS SP. Z O.O. z tytułu wykonania usługi.”

Koszt wysyłki paczki Pani Pauliny został ustalony na 30 GBP. Do płatności miało dojść przy odbiorze.

Janusze biznesu kontra Internet

Pani Paulina opisała sprawę na swoim profilu FB. Jej historia doczekała się kilku tysięcy udostępnień i dotarła do innych niezadowolonych klientów polskiej firmy kurierskiej.

Na profilu prowadzonym przez rzutkiego przedsiębiorcę (KLIK!) w mig zaroiło się od krytycznych komentarzy. Internauci są bezlitośni w swoich ocenach i – kiedy tylko czują, że działają w słusznej sprawie – szybko rozprawiają się z nieuczciwymi biznesmenami.

A co z właścicielką feralnej paczki? Pani Paulina planuje nagłośnić sprawę i nosi się z zamiarem założenia na FB grupy dla osób poszkodowanych przez firmę kurierską. Prosi też o porady dotyczące podjęcia ewentualnych kroków prawnych.

Jeśli wśród naszych czytelników są osoby czujące się na siłach, aby pomóc Pani Paulinie – prosimy o kontakt. Pokrzywdzonej klientce nieuczciwej firmy kurierskiej przekażemy wszystkie wskazówki.

* zachowano oryginalną pisownie wiadomości SMS

trans_glas2

Foto: FB

About Author