Kent: nieprzytomny Polak znaleziony przy brzegu

Kent: nieprzytomny Polak znaleziony przy brzegu

„Wyglądało to tak, jakby wpadł do morza, następnie wdrapał się na falochron i spadł ze schodów” – tłumaczy Stuart Rudd, który znalazł nieprzytomnego Polaka. Najprawdopodobniej to dzięki spostrzegawczości Rudda 34-letni Polak wciąż żyje.

W minioną niedzielę, w godzinach nocnych, Stuart Rudd wybrał się na przechadzkę z Minster do Sheerness. W pewnym momencie, będąc w pobliżu Barton’s Point Coastal Park, zauważył – jak mu się wydawało – stos ubrań leżący na brzegu. Gdy podszedł bliżej, okazało się, że to nieprzytomny człowiek, który – jak wyjaśnia Rudd w rozmowie z dziennikarzami Kent Online – najprawdopodobniej spadł ze szczytu falochronu przy Marine Parade i stracił przytomność. Mężczyzna oddychał i był wychłodzony. „Próbowałem go ocucić, ale nie reagował. Nie wiem, jak długo tam leżał” – wyjaśnia Stuart Rudd. „Wątpię, żeby któryś z przejeżdżających kierowców go zauważył, bo był ubrany w ciemne spodnie i ciemny płaszcz” – dodaje.

Rudd zadzwonił pod 999. Jednak zamiast spodziewanego ambulansu pogotowia – na miejscu pojawili się strażacy, którzy wyjaśnili, że najbliższa wolna karetka była wtedy w odległym o około 7 mil Canterbury.

Strażacy najpierw próbowali ocknąć nieprzytomnego mężczyznę. Gdy to się nie udało – odwrócili go. Okazało się, że poszkodowany jest przemoczony. „Wyglądało to tak, jakby wpadł do morza, następnie wdrapał się na falochron i spadł ze schodów” – tłumaczy Stuart Rudd dla Kent Online. Następnie strażacy zdjęli z mężczyzny mokre ubrania i otulili go kocem. Stuart Rudd twierdzi, że poszkodowany był Polakiem na stałe mieszkającym w Manchesterze.

Przedstawiciel South East Coast Ambulance Trust potwierdza, że w ostatnią niedzielę około 22:00 przyjęto zgłoszenie dotyczące nieprzytomnego mężczyzny leżącego na wybrzeżu. Zgłoszenie zostało zakwalifikowane do drugiej kategorii, a więc jako przypadek, w którym życie poszkodowanego nie jest zagrożone. Zgodnie z odgórnymi założeniami, do zgłoszeń zakwalifikowanych do „Category 2” karetka powinna dojechać w maksymalnie osiemnaście minut. W tym przypadku przeszkolona załoga strażaków z Kent Fire pojawiła się na miejscu w niespełna siedemnaście minut od przyjęcia zgłoszenia. Po trzydziestu minutach na miejscu pojawił się też ambulans, którym przewieziono poszkodowanego do Medway Maritime Hospital w Gillingham.

Niestety, lokalni dziennikarze nie posiadają informacji na temat dalszych losów Polaka znalezionego na wybrzeżu.

 

Foto: By Owain.davies – Photo credit to Owain Davies (Own work) [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], via Wikimedia Commons

Kategorie: Wydarzenia Kent

About Author