Obrzezanie kobiet w UK. To się dzieje codziennie, tuż za rogiem!

Obrzezanie kobiet w UK. To się dzieje codziennie, tuż za rogiem!

Między kwietniem 2015 a marcem 2016 roku w Wielkiej Brytanii dokonano 8,656 klitoridektomii, czyli zabiegów wycinania łechtaczki. Oznacza to, że w przeanalizowanym okresie średnio co godzinę dochodziło do brutalnego okaleczenia jednej dziewczynki lub kobiety. Ale to tylko oficjalne dane, zebrane na podstawie raportów lekarskich. Prawdziwa skala tego procederu jest o wiele większa.

 

FGM (ang. female genital mutilation), czyli częściowe lub całkowite usunięcie łechtaczki (a czasami też warg sromowych mniejszych), jest nielegalne w całej Wielkiej Brytanii od ponad 30 lat. Mimo to z roku na rok do pracowników lokalnej służby zdrowia zgłasza się coraz więcej kobiet, które zostały poddane obrzezaniu. Wiele z ofiar to dorosłe kobiety, które zostały okaleczone we wczesnym dzieciństwie.

Obrzezanie jest jak śmierć

– Obce kobiety trzymały mnie za nogi i ręce. Następnie zawiązały mi oczy. Potem poczułam tylko cięcie. Po wszystkim nie dostałam żadnego leku przeciwbólowego ani plastra. Kobiety zostawiły mnie z otwartą, krwawiącą raną i kazały siedzieć w ciepłej, słonej wodzie – wspominała na łamach Guardiana (wydanie z 2015 roku) Baldeh. Kobieta została obrzezana, gdy miała zaledwie 7 lat.

Podobną historię przytoczyła Manika, która przyznała, że zabieg klitoridektomii jest dla niej tym samym, co zabójstwo. 27-letnia dziś kobieta zdradziła też, że obrzezanie okaleczyło ją nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Przez całe dotychczasowe życie unikała intymnych zbliżeń. Seksu spróbowała dopiero po przyjeździe do Wielkiej Brytanii. Niestety, podjęcie współżycia nie skończyło się dla niej dobrze, bo w chwilę po pierwszym stosunku trafiła do szpitala z poważnym krwawieniem.

Angela Anwar ze szkockiej organizacji Roshni przyznaje, że przyczyną zwiększenia liczby przypadków obrzezania kobiet jest stale rosnąca społeczność Afrykanów osiedlających się w Wielkiej Brytanii. – To bardzo zdeterminowani ludzie. Zrobią wszystko, aby obrzezać swoje córki.

Podobnego zdania jest Sarah McCulloch z Agencji do spraw Zarządzania Kulturą i Zmianą, według której nieformalną, brytyjską stolicą obrzezania jest Londyn. Prawnie zabronione zabiegi wykonuje się też w Birmingham i Bristolu, a nawet – w drogich, prywatnych klinikach. Do tych ostatnich, z uwagi na bardzo dobre warunki i luksusową oprawę, przyjeżdżają głównie córki bogatych Afrykańczyków.

Czym jest obrzezanie kobiet?

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) rytualne obrzezanie jest przeprowadzane ze względów społecznych, etnicznych, religijnych czy nawet estetycznych. Klitoridektomia jest szczególnie popularna w Egipcie, wśród irackich Kurdów oraz wielu ludów afrykańskich. Dziewczynki i kobiety są też często okaleczane w Ameryce Południowej, Azji Południowo-Wschodniej czy Australii.

Klitoridektomia polega zwykle na usunięciu łechtaczki. Czasem wycinane są też wargi sromowe. W ekstremalnych przypadkach dochodzi do usunięcia skóry ze ścianek pochwy. Powstała w ten sposób rozległa rana jest następnie zaszywana. Osoba wykonująca taką wersję zabiegu pozostawia jedynie niewielki otwór, który umożliwia wydostawanie się na zewnątrz moczu i krwi menstruacyjnej.

Obrzezane są najczęściej dziewczynki w wieku od 4 do 15 lat. Nieznana jest liczba ofiar śmiertelnych klitoridektomii. Znane są natomiast możliwe powikłania po obrzezaniu. Kobiety poddane temu zabiegowi często zmagają się z przewlekłymi infekcjami i chorują na bezpłodność. Kiedy uda im się zajść w ciąże – wzrasta ryzyko, że urodzą bardzo chore lub martwe dziecko.

Nie tylko islam!

Z powikłaniami po klitoridektomii obrzezane kobiety zmagają się przez całe życie. Te, którym udało wyrwać się spod opieki rodzin i – na przykład – wyemigrować, szukają pomocy u specjalistów. W przeciągu 3 ostatnich lat do londyńskich szpitali zgłosiło się ponad 4 tysiące kobiet skarżących się na powikłania po klitoridektomii.

Obrzezane kobiety szukają pomocy nie tylko dla ciała, ale i dla ducha. Mieszkające w Wielkiej Brytanii ofiary przyznają, że mają myśli samobójcze i zmagają się z depresją. Przypominają też, że w krajach, z których pochodzą, nieobrzezana kobieta uznawana jest za rozwiązłą, a klitoridektomii poddawane są także dziewczynki z dobrych, zamożnych i (pozornie) postępowych domów.

Co ważne – tego bestialskiego procederu nie należy kojarzyć z konkretną religią. Specjaliści przypominają, że w Koranie nie ma słowa o obrzezaniu, a w muzułmańskiej Arabii Saudyjskiej procent okaleczonych dziewczynek jest znikomy. Inaczej jest w Nigerii, Nigrze, Tanzanii i Kenii, gdzie obrzezane są przede wszystkim małe chrześcijanki.

Obrzezanie kobiet to (już) problem brytyjski

Szacuje się, że aż 130 milionów dziewcząt i kobiet na całym świecie jest obrzezanych. Według statystyk WHO – każdego dnia wykonywanych jest 6 tysięcy klitoridektomii, co roku przybywa więc aż 2 miliony okaleczonych kobiet. Ile z nich mieszka w Wielkiej Brytanii?

Według danych z 2015 roku – co najmniej 170 tysięcy dziewczynek i kobiet mieszkających w UK jest obrzezanych. Zwykle ofiarami tej okrutnej praktyki padają kobiety pochodzące z rodzin imigranckich – takich, które przyjechały do UK w celach zarobkowych, które nie chcą się integrować z Brytyjczykami, nie utożsamiają się z europejską kulturą, nie znają i nie szanują tutejszych praw i które ponad wszystko starają się kultywować swoje etniczne zwyczaje.

Co ważne – od 1985 roku klitoridektomia jest w Wielkiej Brytanii zabroniona, a od 2003 roku – za przymuszenie do poddania się temu zabiegowi grozi do 14 lat więzienia. Tyle tylko, że wykrywalność jest w tym wypadku bardzo niska, a prowadzone śledztwa – w związku z panującą wśród podejrzanych zmową milczenia i trudnościami z zebraniem dowodów – nie przynoszą zwykle pożądanych rezultatów.

Między innymi przez wzgląd na niską wykrywalność liczba wykonywanych na miejscu obrzezań stale rośnie. Według nieoficjalnych danych aż 24 tysiące mieszkających w UK dziewczynek w wieku poniżej 15 lat może być – każdego roku! – zagrożonych obrzezaniem.

Jak to możliwe? Imigranckie rodziny – mieszkające w Wielkiej Brytanii, ale wciąż kultywujące zabroniony tu obyczaj – często dobierają się w grupy i sprowadzają zagranicznych „specjalistów”, którzy zgadzają się na miejscu, hurtowo i w często spartańskich warunkach obrzezać nastolatki. Inne rodziny – w obawie przed karą – organizują zbiórki pieniędzy na grupowe „wycieczki” poza granice UK. Córki takich imigrantów wysyłane są na „rytualne wczasy”, głównie do Egiptu, gdzie z powodzeniem funkcjonuje ogromne podziemie „specjalistów” zajmujących się wycinaniem łechtaczek i gdzie (mimo oficjalnego zakazu przeprowadzania klitoridektomii) obrzezanych jest aż 98% kobiet.

Dla ofiar obrzezania oraz dla osób podejrzewających, że w ich otoczeniu przeprowadzane są zabronione w Wielkiej Brytanii zabiegi klitoridektomii NSPCC uruchomił specjalny numer alarmowy.

Dzwoniąc pod 0800 028 3550 można anonimowo zasięgnąć pomocy lub porozmawiać o swoich niepokojach i podejrzeniach. Linia jest aktywna 24 godziny na dobę.

 

 

 

Foto: Flickr (lic. CC)

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author

Napisz komentarz

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*