„Pimp my turtle”. Nowe życie (turbo) żółwicy

„Pimp my turtle”. Nowe życie (turbo) żółwicy

Walijska żółwica o wdzięcznym imieniu „Pani T” za sprawą swoich opiekunów otrzymała nowe życie. Dzięki przygotowanej przez nich protezie w postaci solidnych kółek, pozbawione przednich nóg stworzenie nie tylko znów może się swobodnie poruszać, ale też robi to znacznie sprawniej, niż wcześniej.

„Mrs. T” z Walii straciła dwie nogi w drastycznych okolicznościach: kiedy przebywała w stanie hibernacji, odgryzły je głodne szczury. Pomimo szybkiej reakcji właścicielki, Jude Ryder (56l.), nie udało się uratować przednich kończyn zwierzaka, chociaż – na szczęście – kosztująca blisko 1000 funtów operacja uchroniła sympatycznego gada przed śmiercią w wyniku dalszych powikłań.

Jak się okazuje, podobne sytuacje wcale nie należą do rzadkości. Żółwie regularnie hibernują (niektórzy nazywają ten stan „snem zimowym”, choć z rzeczywistym snem ma stosunkowo mało wspólnego) i są wówczas narażone na wiele niebezpieczeństw. Atak ze strony szczurów jest jednym z groźniejszych. Wprawdzie okaleczonym żółwiom zakłada się specjalne protezy, ale w przypadku „Pani T” nie było to możliwe, ponieważ nogi trzeba było amputować zbyt blisko tułowia.

Na genialny w swojej prostocie pomysł przywrócenia żółwicy sprawności wpadł syn Jude Ryder, Dale (37l.), który skonstruował nieskomplikowany „wózek” z dwóch kawałków mocnego drutu i solidnych, gumowanych kółek, a następnie przykleił go do skorupy stworzenia.

„Mrs. T” błyskawicznie przyzwyczaiła się do „nowych nóg” i dziś doskonale radzi sobie w normalnym terenie. Jakby tego było mało, porusza się teraz dwukrotnie szybciej niż przed tragedią!

90-letnia żółwica już skradła serca internautów, którzy z wielką sympatią komentują jej dziarskie wyczyny. Niektórzy nawet dyskutują nad wzorami nowych alufelg, dzięki którym prezentowałaby się jeszcze dostojniej!

Foto: YouTube (print screen)

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author