Polacy jadą na saksy. Gdzie można zarobić najwięcej?

Polacy jadą na saksy. Gdzie można zarobić najwięcej?

Bezrobocie rejestrowane w czerwcu tego roku wynosiło w Polsce zaledwie 5,9 procent. To najlepszy wynik od 1990 roku. Pracy nad Wisłą nie brakuje. Gorzej jednak z pracą dobrze płatną. Nic dziwnego, że Polacy – chociaż o emigracji zarobkowej myślą coraz rzadziej – wciąż chętnie wybierają się na saksy.

Z raportu „Bilans Kapitału Ludzkiego” (raport powstał na podstawie badań zrealizowanych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości i Uniwersytetu Jagiellońskiego) w 2017 roku Polacy zarabiali przeciętnie 2758 zł na rękę. To równowartość (w przybliżeniu) 560 funtów lub 625 euro.

Mino niskich – jak na skalę unijną – zarobków, coraz mniej Polaków myśli o stałej emigracji zarobkowej (pisaliśmy o tym tutaj – KLIK!). Co innego, jeśli chodzi o wyjazd na saksy. Jak donosi firma Work Service, nad taką możliwością zastanawia się aż 11,8 procent Polaków. Z raportu przygotowanego przez Work Service („Migracje Zarobkowe Polaków”) wynika, że co piąta osoba chce wyjechać do pracy sezonowej na trzy miesiące. W jakim kierunku?

Wielka Brytania z sezonu na sezon traci w rankingach popularności. Do UK Polacy nie chcą już wyjeżdżać ani na stałe, ani do pracy tymczasowej. Powód? Niepewna sytuacja emigrantów, widmo Brexitu i będący jego skutkiem spadek wartości funta.

Za najlepszy kraj do podjęcia w nim pracy tymczasowej uważa się Niemcy. Przemawia za tym bliskość geograficzna, stabilny kurs euro, duże zapotrzebowanie na pracowników (a więc gwarancja zatrudnienia) i wysokie stawki.

Jak informuje Karina Tokarska z Work Service Express, za Odrą najwięcej ofert pracy dla obcokrajowców jest w branżach takich, jak logistyka i produkcja. W przypadku magazynierów, stawki godzinowe zaczynają się już od 9,5 euro na rękę. Niektórzy mogą zarobić nawet 12 euro netto za godzinę. Dodatkowo, pracodawcy często zapewniają darmowe zakwaterowanie i polskojęzyczną opiekę (świadczoną przez polskiego koordynatora).

Jeszcze więcej magazynierzy zarobią we Francji, gdzie podstawowa stawka za godzinę pracy wynosi aż 9,88 euro. Tyle tylko, że francuski tydzień pracy ma 35 godzin, a decydując się na nadgodziny – stawka wzrasta nawet o połowę.

W Belgii natomiast można zarobić nawet 15 euro – taka stawka obowiązuje w przypadku pracy przy przygotowywaniu prefabrykatów i dotyczy wykwalifikowanych pracowników (na przykład zbrojarzy, cieśli, murarzy).

Nowością na rynku pracy wakacyjnej są ciekawe oferty z Czech, gdzie miesięczne stawki dla operatorów produkcji wynoszą od 4 do 5 tysięcy złotych na rękę.

Dla porównania: od kwietnia tego roku brytyjska godzinowa stawka minimalna (dla pracowników w wieku 25+) wynosi 7,83 funta. Średnie miesięczne zarobki w lipcu to (według Office for National Statistics – KLIK!) 516 funtów tygodniowo.

Źródło: Money.pl

Foto: PX Here, Lic. CC/Public Domain

Kategorie: Wydarzenia

About Author