Polak chciał napompować koła odkurzaczem. Miał kaca

Polak chciał napompować koła odkurzaczem. Miał kaca

21-letniemu Mateuszowi Biazikowi na 18 miesięcy odebrano prawo jazdy. Polak musi też zapłacić 380 funtów kosztów sądowych. Wszystko przez „drobną pomyłkę” do jakiej doszło na stacji w Scarborough.

9 sierpnia 21-letni Mateusz Biazik wraz ze znajomymi jechał nad morze. Wycieczka nie poszła po ich myśli, bo na stałe mieszkający w Doncaster Polak został przyłapany na próbie napompowania kół auta przy pomocy odkurzacza.

Kuriozalne zmagania Biazika z odkurzaczem obserwował pracownik pobliskiego warsztatu. Zaniepokojony mężczyzna wezwał policję. Kiedy funkcjonariusze przybyli na miejsce zdarzenia wyszło na jaw, że poziom alkoholu we krwi kierowcy dwukrotnie przekraczał dopuszczalny limit. Biazik tłumaczył policjantom, że zeszłego wieczora wypił pięć piw i że przed chwilą zamienił się z kolegą, który był już zmęczony prowadzeniem swojego Seata Leona. Tylko on mógł to zrobić, bo jako jedyny – nie licząc zmęczonego kompana – posiadał prawo jazdy. Mężczyzna zapewniał też, że czuł się dobrze i że miał do pokonania krótki dystans.

Tak jak przedstawiciele policji, tak i my pochwalamy decyzję sądu dotyczącą odebrania jadącemu na podwójnym gazie Polakowi prawa jazdy. Warto jednak zauważyć, że o „pomyłce” polskiego kierowcy w wyjątkowo nieeleganckim stylu donoszą lokalne media (KLIK!). W publikowanych na brytyjskich portalach artykułach podkreśla się, że Biazik jest bezrobotny i korzysta z benefitów. Dopiero na końcu newsów pojawia się wzmianka o tym, że mężczyzna od początku swojego pobytu w UK legalnie pracował i dopiero od niedawna nie posiada stałego zatrudnienia.

Foto: Flickr (lic. CC)

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author