Policja Kent: Kwietniowe protesty nie zostaną zdelegalizowane

Policja Kent: Kwietniowe protesty nie zostaną zdelegalizowane

Mimo negatywnych komentarzy i próśb mieszkańców w związku z organizacją w kwietniu kolejnego antyimigranckiego marszu policja nie zamierza zabraniać demonstracji.

Grupy skrajnej prawicy planują przeprowadzić demonstrację 2 kwietnia. Najprawdopodobniej spotkają się na ulicach Dover z kontrmanifestacją Kent Anti-Racist Network.

W marszach może uczestniczyć nawet 500 osób, co budzi obawy w związku z możliwością powtórki ze styczniowej ulicznej wojny (o czym informowaliśmy TU).

Podczas środowego (23 marca) briefingu prasowego asystent naczelnika policji Kent, Neil Jerome, stwierdził, że policja nie posiada narzędzi, dzięki którym byłaby władna do wprowadzenia zakazu lub ograniczenia tego typu protestów. „Wiemy, że wielu mieszkańców było zaniepokojonych tymi wydarzeniami i mają wątpliwości, w jakim celu wydaje się pozwolenia na podobne wydarzenia uliczne. Mówiąc wprost, czy nam się to podoba, czy nie zgodnie z demokratycznym prawodawstwem każdy ma prawo do protestu, a naszym prawnym obowiązkiem jako służby porządkowej jest ułatwienie i usprawnienie pokojowej manifestacji. Styczniowe incydenty nie miały na tyle poważnego charakteru, abyśmy mieli podstawę prawną do wprowadzenia całkowitego zakazu demonstracji”.

Według Kent Police, protest może zostać zdelegalizowany jedynie wtedy, gdy istnieje ryzyko kardynalnych naruszeń porządku publicznego: zamieszek, grabieży i przemocy, jak to miało miejsce latem 2011 roku. Do ochrony manifestacji została skierowana potężna grupa dodatkowych funkcjonariuszy.

Po środowej konferencji, policja otrzymała jednak anonimowy list od mieszkańca Dover z żądaniem, aby zabronić organizacji marszu. Nadawca powołuje się na prawo większości mieszkańców do normalnej egzystencji, przedsiębiorców do prowadzenia swoich interesów bez strachu o niszczenie mienia, nakazuje również uniemożliwić marsz ze względu na dzieci, niepełnosprawnych i osoby starsze. Styczniowe protesty wedle piszącego na tyle skutecznie i na długo po zamieszkach zakłóciły spokój lokalnej społeczności, że powtórka jest karygodnym pominięciem bezpieczeństwa mieszkańców i policyjnym „przyzwoleniem na rozróby”.

Foto: bbc.co.uk

Kategorie: Wydarzenia Kent

About Author