Polityczna w podróży: selfie z Kopernikiem

Polityczna w podróży: selfie z Kopernikiem

Podróże są fascynujące i dają tyle dobrej energii! Przynudzeni nieco rutyną dnia codziennego, postanowiliśmy podrzucić dzieci dziadkom i urwać się na weekend do Torunia. Głownie po to, żeby odpocząć i pójść do planetarium. Ale nie tylko…

Miasto Kopernika jest jak wielka, światowa metropolia: pełna świateł, atrakcji, ludzi różnych narodowości. Toruń nigdy nie zasypia, starówka nigdy nie pustoszeje. Od kiedy zbudowali płatną A1relacji Gdańsk – Łódź, miasto przeżywa prawdziwy szturm turystów. Latem, podobno jest to nie do zniesienia (słyszeliśmy rozmowę jednego z miejskich przewodników). Wszędzie kolejki. Do knajp, restauracji muzeów czeka się minimum godzinę. A w listopadzie? Przyjemny ruch, ale bez ścisku. Polecam zwiedzać poza sezonem. Tylko słynne lody Lenkiewicza smakują trochę jakby gorzej bez letniego upału…

IMG_9021

Ale do rzeczy: zaczęło się dobrze, a nawet lepiej. Z powodu zawirowań związanych z bookowaniem pokoju przez internet, dostaliśmy w hotelu zamiast zamówionego pokoju, luksusowy apartament o powierzchni trzypokojowego mieszkania. Nieco nas onieśmielały oferowane luksusy, ale nie powiem, że się nam nie podobało. Hotel w samym centrum starówki, doskonała kuchnia, kawiarnia, wieczory przy muzyce na żywo.

Jak to jednak bywa z obywatelami niepoprawnymi politycznie, ruszyliśmy w miasto szukać swoich ścieżek. W nowych miejscach lubimy być tam, gdzie rzadko dociera przeciętny turysta. Ryjemy jak krety w miejscach mało uczęszczanych, wyszukując co ciekawsze atrakcje. I tak udało nam się trafić do sklepu/salonu gier planszowych, do PRL-owskiej knajpki z menu rodem z Misia, starych, walących się kamienic przy Bulwarze Filadelfijskim. Oczywiście oglądaliśmy i to, co należy obejrzeć będąc w nowym mieście. Oblecieliśmy z grubsza Starówkę, byliśmy w Muzeum Piernika, Planetarium, Ratuszu. Widzieliśmy Krzywą Wieżę i ruiny Zamku Krzyżackiego. Więcej się nie dało zwiedzić w jeden krótki weekend.

Starówka jest przepiękna, szczególnie wieczorami.

IMG_9020

Z całego pobytu w Toruniu na długo zapamiętam wizytę w Planetarium. Właściwie był to mój główny azymut na czas wyjazdu. Uprzedzona przez znajomych, zarezerwowałam bilety przez internet. Na miejscu nie było szans. Widzieliśmy trzy projekcje dotyczące kosmosu, życia i osiągnięć Kopernika, ewolucji Ziemi. To było niezwykłe doświadczenie! Mówi się, że Kopernik „wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię”, ale dopiero tu, w Toruniu uświadomiłam sobie jak wiele zrobił nasz Polak dla świata i dla ludzkości. To dzięki jego dokonaniom jesteśmy dziś w miejscu, w którym jesteśmy. Świat i myśl ludzka rozwinęła się w sposób nieprawdopodobny! To niezwykłe, że zawdzięczamy to między innymi polskiemu astronomowi. Zawsze uważałam i będę uważać, że jesteśmy narodem o wielkich możliwościach i nieprzeciętnym myśleniu. Wydamy z siebie jeszcze niejednego geniusza.

Toruń w istocie jest miastem Kopernika.

Widać, że mieszkańcy są dumni z tego faktu. I jest z czego. O ile pierniki stały się komercyjną wizytówką miejscowości, o tyle – mam wrażenie – Kopernikowi udało się tego uniknąć. To bardzo dobrze.

IMG_9011

I jeszcze słowo o piernikach: już zawsze będą mi się kojarzyć z niezwykłym weekendem w tym niesamowitym mieście. Tam wszystko jest piernikowe: piwo, wino, czekolada, lody, sosy do dań mięsnych, kawa, naleśniki i co tam jeszcze. Od czasu naszej wizyty w Toruniu, pierniki nabrały dla mnie zupełnie innego wymiaru.

Obiecaliśmy sobie, że Toruń odwiedzimy znowu. Tym razem z dziećmi. Zależy mi bardzo, żeby i one mogły doświadczyć tego klimatu, pójść do muzeum ciastek i zobaczyć seans dziecięcy w planetarium. Kto wie, może i one dokonają kiedyś w życiu czegoś ważnego, jak Kopernik? Podobno podróże kształcą, a na pewno poszerzają horyzonty. Chciałbym im to zafundować.

Do napisania.

Ps. 1: Wiecie, co mi przyniósł Mikołaj (ale nie Kopernik, tylko Święty)? Słoik miodu. Dziwne… Miki spytany o intencje (mam z nim osobisty kontakt) odpowiedział tajemniczo: tak to jest, jak się kombinuje prezent na ostatnią chwilę. Chyba mu w szafce zbywało…

Ps. 2: Selfie z Kopernikiem to niełatwa sprawa :)

Foto: mat. własne

About Author