Pracownica brytyjskiej skarbówki skazana za wyłudzenie benefitów

Pracownica brytyjskiej skarbówki skazana za wyłudzenie benefitów

Pracując w call centre HMRC Nicola Farningham doradzała petentom, jak skutecznie starać się o zasiłki z tytułu Tax Credit Act. Sama także, i to przez wiele lat, pobierała benefity. Tyle tylko, że robiła to niezgodnie z prawem. Efekt? Od 2005 do 2014 roku Farningham oszukała brytyjski system na 65 tysięcy funtów.

Jak to możliwe? 39-latka deklarowała, że samotnie opiekuje się dziećmi i że jej niskie zarobki (od 7253 do 15111 tysięcy funtów rocznie) nie wystarczają na zaspokojenie podstawowych potrzeb rodziny. Zataiła jednak, że od września 2007 roku mieszkała wraz z mężem i ojcem czwórki swoich dzieci, którego roczne dochody kształtują się na poziomie 33 tysięcy funtów. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że Farningham – jako doskonale wyszkolona i obeznana w szczegółach proceduralnych pracownica HMRC – dysponowała profesjonalną wiedzą i sporym doświadczeniem, dzięki którym tak długo i tak sprawnie udawało jej się oszukiwać system.

Dobra passa pracownicy brytyjskiej skarbówki skończyła się dopiero w 2014 roku, kiedy ktoś „życzliwy” doniósł do HMRC o niejasnych finansach i życiu rodzinnym Farningham. W trakcie śledztwa koledzy po fachu 39-letniej konsultantki od Tax Credit Act odkryli, że kobieta już w 2007 roku zalegalizowała swój związek z Paulem Farningham, z którym nie tylko mieszkała pod jednym dachem i z którym doczekała się czwórki dzieci, ale z którym (jeszcze przed ślubem) współdzieliła konto bankowe i zaciągnęła wspólny kredyt hipoteczny na zakup wymarzonego domu. Mimo że sytuacja życiowa i materialna pracownicy HMRC diametralnie się zmieniła, Farningham wciąż deklarowała, że jest samotną matką zarabiającą niekiedy mniej niż minimalna krajowa.

Podczas rozprawy adwokat specjalistki od benefitów próbował przekonać sąd, że Farninghamowie stanowią nietypową parę i że Paul, podczas gdy jego żona pobierała Child Tax Credit i Working Tax Credit, rzadko bywał w domu. Sędzia Dundee Sheriff Court nie dał jednak wiary słowom obrońcy.

Ostatecznie kobieta została uznana winną zdefraudowania publicznych pieniędzy i skazana na 21 tygodni pozbawienia wolności. 39-latka została też zobowiązana do oddania znacznej części z pobranych bezprawnie benefitów. Aby spłacić dług (ma na to zaledwie pół roku) Farningham będzie musiała najprawdopodobniej sprzedać swój dom w Dundee.

Na podstawie BBC, DailyRecord i EveningTelegraph

Foto: By Images_of_Money’s profile (www.flickr.com) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author