Reggae Party z TopMejtem. Tak się bawiliśmy! (VIDEO)

Reggae Party z TopMejtem. Tak się bawiliśmy! (VIDEO)

Były tańce, hulanki i potrząsanie tyłkami w rytm największych hitów z Jamajki (i nie tylko). Było wesoło, słonecznie, czerwono, zielono i żółto, czyli tak, jak na każdym reggae party być powinno.

Do tej imprezy przygotowaliśmy się w sposób szczególny. przyszykowaliśmy jamajskie, kolorowe shoty, rozwiesiliśmy czerwono-zielono-żółte dekoracje i zamówiliśmy całe pudło lizaków o smaku… ekhm, tematycznym. Nasza zaprzyjaźniona ekipa z Ashford „własnymi ręcami” przygotowała, ekhm, tematyczną makietę do zdjęć (tzw. Head in a Hole). Okazja była podwójna. A nawet potrójna! Świętowaliśmy koniec wakacji, celebrowaliśmy urodziny Johna – właściciela Tap’n’Tin i przygotowaliśmy się do ogłoszenia kolejnych szczegółów zaplanowanego na październik koncertu zespołu Masters.

„Jak to Policeman przeszukuje mnie…?”

Niestety, okazało się, że brytyjska policja niezbyt przychylnym okiem patrzy na reggae imprezy. Wyszło na to, że – według funkcjonariuszy – istnieje ryzyko, że na polish party będziemy propagować nie tylko rodzimy styl zabawy, ale i… ekhm, tematyczne używki. Nie, nie zażywać, a propagować właśnie, na przykład przez robienie sobie zdjęć z użyciem wspomnianej wcześniej makiety. Ale że co? Serio?

Lizaki i makieta poszły się bujać w rytm songów Marleya, a my – wbrew początkowym przeciwnościom – postanowiliśmy udowodnić, że polskim imprezowiczów nic nie zatrzyma. Nic i nikt. Żaden Policeman. ;)

„W moim ogrodzie, gdzie czas leniwy…”

I udało się! Kolejny raz Polonia z Kent dała czadu i pokazała, że można bawić się nie tylko zajedwabiście, ale i (a może przede wszystkim?) z klasą. Było i tematycznie, i słonecznie, i intymnie i – przede wszystkim – po polsku. Panie zachwycały outfitami, Panowie (w tym nasz redakcyjny Przemuś) – tematycznymi nakryciami głowy. Sala wirowała w rytm bujających hitów, a brytyjska obsługa Tap’n’Tin co chwilę uzupełniała szklanki i kieliszki polskimi trunkami.

Bawiliśmy się do 3 nad ranem, bardzo na luzie, nieco nostalgicznie, bo żegnając wakacje. Ale przede wszystkim – z uśmiechami na twarzach. Uśmiechami wywołanymi świetną atmosferą, a nie wspomagaczami, żeby nie było. ;) Dowód? Zdjęcia z imprezy (dostępne na naszym FB – KLIK!) mówią wszystko! ;)

#polishinuk #polishnight #polishparty #topmejt #tapntin

A post shared by Gis4Greg (@g82olczyk) on

Dziękujemy, zapraszamy!

Jak zwykle, nie dalibyśmy rady, gdyby nie nasi imprezowicze i sponsorzy. Dziękujemy za wsparcie:

* Aggie – najlepszej, mobilnej fryzjerce w Kent,

* Beacie Bikowskiej – health & life coachowi, naszemu największemu pozytywatorowi,

* Fuchs Moto Centre – najlepszemu i najuczciwszemu mechanikowi w hrabstwie,

* Kingsajz Polish Delicatessen – dostawcom rodzimych smakołyków, najlepiej wyposażonemu, polskiemu sklepowi w Kent,

* Loky Fashion – oferującym najfajniejsze pod słońcem ciuszki dla dzieci,

* Lider Tax – specjalistom od podatków i rozliczeń, polskiej firmie księgowej, działającej między innymi w Kent,

* Mobile Tyre Service – lokalnemu (ale nie tylko!) specjaliście od wymiany opon, który oferuje swoje usługi na dojazd,

* Objazdowej Ekipie – czyli Grzesiowi, który wspiera nas od początku i który na swoim blogu i vlogu pokazuje najpiękniejsze (a czasem i najstraszniejsze!) zakątki hrabstwa,

* Phoenix Productions LLC – najlepszemu dostawcy polskich filmów w UK, dzięki któremu już wkrótce będziemy mogli zobaczyć w lokalnych kinach „Botoks” Patryka Vegi,

* Translation Studio – czyli najbardziej kompetentnej, wszechstronnej najsympatyczniejszej tłumaczce w Kent (a może i w całej Wielkiej Brytanii!).

Przypominamy też, że już 28 października zagra dla nas zespół Masters – twórcy wielu hitów, znani między innymi z przeboju „Żono Moja”. Na drugiej sali odbędzie się z kolei polska dyskoteka. Więcej informacji już wkrótce w serwisie TopMejt. Zapraszamy też do śledzenia wydarzenia na FB – KLIK!

 

About Author

Napisz komentarz

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*