Tak reklamuje się Uniwersytet Jagielloński. Kreatywnie czy wulgarnie?

Tak reklamuje się Uniwersytet Jagielloński. Kreatywnie czy wulgarnie?

Nieważne jak, ważne żeby nie pomylili nazwy wydziału! Wszystko wskazuje na to, że właśnie tę maksymę wzięły sobie do serca osoby odpowiedzialne za prowadzenie kampanii promocyjnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Udało im się, ale czy to sukces z którego powinni być dumni?

Początek lata to czas, w którym polskie uczelnie zaczynają walczyć o uwagę maturzystów. UW, UJ czy UAM tylko pozornie nie muszą brać udziału w podobnych konkurach. Owszem, jednostki cieszące się ugruntowaną pozycją nie powinny narzekać na poziom zainteresowania ze strony przyszłych żaków, ale – z drugiej strony – każda opłacona teczka rekrutacyjna i każdy student więcej to dla nich zastrzyk tak potrzebnej gotówki.

Osoby odpowiedzialne za promocję poszczególnych uczelni i kierunków prześcigają się więc w tworzeniu coraz ciekawszych, zaskakujących i nierzadko naprawdę profesjonalnych kampanii. Słowem: takich, których nie powstydziłyby się wzięte agencje czy domy mediowe.

Wśród tegorocznych, uczelnianych reklam w szczególny sposób wyróżnia się kampania Wydziału Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Nie chodzi o pomysłową formę czy chwytliwą treść, ale o skrót, który – z jednej strony – jest dobrze znany krakowskim studentom, a z drugiej – wprowadził w konsternację rzeszę Internautów.

Wszystko przez „WCH UJ”, a więc wspomniany, oficjalny (sic!) skrót, który twórcy kampanii umieścili – w formie graficznej nawiązującej do tablicy Mendelejewa – na dole wpisu.

Post doczekał się tysięcy komentarzy, z czego lwia część zawierała negatywne opinie. „Nieśmieszne”, „straszna siara”, „Uniwersytet taką reklamą schodzi na psy” grzmieli Internauci.

Administratorzy profilu UJ w serwisie Facebook ugięli się pod ciężarem krytyki, usunęli post i zastąpili „kontrowersyjną” reklamę krótką notką opatrzoną grzecznymi zdjęciami przypominającymi fotografie oferowane przez komercyjne banki zdjęć.

Ale Internet nie zapomina! Użytkownicy FB stwierdzili tym razem, że to tamten wpis był „WCH UJ”, a nowy post to nuda i – o paradoksie! – dowód na to, że UJ wstydzi się oficjalnego skrótu nazwy jednego ze swoich wydziałów.

wchuj

Foto: FB UJ

Kategorie: Wydarzenia PL

About Author