Tej nocy zmiana czasu. W Polsce (być może) prawie ostatnia

Tej nocy zmiana czasu. W Polsce (być może) prawie ostatnia

Już tej nocy, 25 marca, mieszkańcy UK zmienią czas z bieżącego Greenwich Mean Time na British Summer Time. W praktyce oznacza to przesunięcie wskazówek zegarów z godziny 1:00 na 2:00. Polacy też przestawią (siebie i zegarki) na czas letni. Być może zrobią to prawie ostatni raz!

Niestety, w ten weekend śpimy krócej. W UK do czasu zimowego powrócimy dopiero pod koniec października. A w Polsce? Też, ale być może nie na zawsze. Dlaczego?

Zgodnie z bezterminową dyrektywą UE ze stycznia 2001 roku, we wszystkich krajach Wspólnoty czas letni zaczyna obowiązywać w ostatnią niedzielę marca i kończy się w ostatnią niedzielę października. Takie manipulowanie wskazówkami ma przełożyć się na oszczędności prądu (chodzi o to, by do maksimum wykorzystywać światło słoneczne) i lepsze funkcjonowanie organizmu człowieka. Tyle teorii, bo w praktyce – wielu specjalistów od dawna grzmi, że zmiany czasu przynoszą więcej strat niż pożytku.

(Nie)dobra zmiana

O negatywnych skutkach manipulowania wskazówkami informują między innymi twórcy raportu „Dobra zmiana to brak zmiany… czasu”. Powiązani z Fundacją Republikańską i Stowarzyszeniem KoLiber autorzy publikacji twierdzą, że sterowanie zegarami dwa razy do roku zaburza funkcjonowanie firm transportowych, banków i innych instytucji, źle wpływa na zachowanie inwestorów giełdowych czy negatywnie rzutuje na wydajność pracowników.

A co z oszczędnością prądu? Z badań przeprowadzonych w stanie Indiana wynika, że – po wprowadzeniu czasu letniego – rachunki za prąd płacone przez mieszkańców wzrosły. Z drugiej strony japońscy naukowcy obliczyli, że stosowanie czasu letniego zmniejsza emisję CO2 o 400 tysięcy ton, pomaga w zaoszczędzeniu 930 milionów ton paliwa oraz przyczynia się do spadku liczby ulicznych kradzieży (o 10 procent).

Co ze zdrowiem? Według naukowców z Uniwersytetu w Turku (Finlandia), manipulowanie zegarem (przestawianie wskazówek do przodu) powoduje zakłócenie rytmu dobowego człowieka czy zwiększa ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu.

Czy Polska powie pas?

Zdania co do zasadności utrzymywania podziału czasu na letni i zimowy są podzielone, jednak większość ekspertów zdaje się opowiadać za odejściem od tej zasady. Eksperci mówią „to już niepotrzebne i nie ma większego wpływu na gospodarkę”, ale rządy (europejskie) milczą. Z wyjątkiem Polski!

W przypadku Polski, zmianę czasu reguluje stosowne rozporządzenie prezesa Rady Ministrów. Poprzednie obowiązywało do 2016 roku. Urzędująca wówczas Beata Szydło zdecydowała się przedłużyć stosowanie zasady podziału czasu na letni i zimowy, ale nie bezterminowo, bo tylko do 2021 roku.

Później, jesienią 2017 roku, do Sejmu trafił projekt ustawy (PSL) o rezygnacji ze zmiany czasu na letni i zimowy. W projekcie proponowano, aby od 1 października 2018 roku w Polsce – przez okrągły rok – obowiązywał czas letni. O rodzimym pomyśle zlikwidowania podziału czasu na letni i zimowy pisaliśmy tutaj – KLIK!

Projekt został jednogłośnie (!) poparty przez sejmową komisję administracji i spraw wewnętrznych, ale prace nad nim utknęły z uwagi na kwestie formalne. Aby projekt był dalej procedowany, potrzebna jest wcześniejsza zmiana dyrektywy unijnej.

Co dalej? Na początku lutego tego roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, w której wezwał do przeprowadzenia „dogłębnej oceny zmiany czasu”. W odpowiedzi na rezolucję rzeczniczka KE stwierdziła, że Komisja Europejska jest gotowa ponownie zająć się kwestią zmiany czasu. Być może dojdzie do nowelizacji dyrektywy, a wtedy w Polsce (i w całej Wspólnocie) obowiązywał będzie jedynie czas letni.

A jak będzie w UK? Znając życie (i tempo pracy biurokratów), nowelizacja dyrektywy nie nastąpi wcześniej niż za kilka lat. Wielka Brytania nie będzie już członkiem UE, ale – jak mawiają przeciwnicy Brexitu – „samotną wyspą”. Czy wyspą samotnie, w oderwaniu od Europy, manipulującą dwa razy do roku wskazówkami zegara? To się okaże. Najważniejsze, żeby się tej nocy dobrze się wyspać! Krócej, ale intensywniej, a co!?

 

Foto: @Christine Matthews, geograph.org,uk, lic. CC0

Kategorie: Wydarzenia

About Author