Uwaga, pająki! Tesco, banany i czterogodzinna erekcja

Uwaga, pająki! Tesco, banany i czterogodzinna erekcja

Lubisz banany? Często je kupujesz? Uważaj, bo razem z owocami sprowadzanymi do Europy z egzotycznych zakątków świata w podróż na gapę wybierają się też równie egzotyczne żyjątka. Choćby śmiertelnie groźne pająki!

Kilka dni temu mąż Marii Layton (46 l.) przyniósł do domu paczkę z bananami kupionymi w Tesco w Pontardawe. Owoce przeleżały w szczelnym zamknięciu cały dzień. Szczęście w nieszczęściu to Maria, a nie któreś z jej dzieci, otworzyła opakowanie.

Córka Layton poprosiła ją o banana, więc kobieta rozszczelniła paczkę i wręczyła jej owoc. Banan miał dziwny, nieprzyjemny posmak, a na jego skórce można było zauważyć nalot przypominającym pleśń. Okazało się, że kupione w Tesco owoce są jak najbardziej świeże, a domniemana pleśń to nic innego, jak pajęcza sieć i kokony.

Maria przypomniała sobie przeczytane wcześniej newsy o podróżujących na gapę w skrzynkach z owocami, egzotycznych turystach i szybko skojarzyła fakty. Wyszukała w internecie informacje o pająkach ukrywających się w bananach, zdiagnozowała, że w owocach jaja złożył najprawdopodobniej wałęsak brazylijski, zabezpieczyła opakowanie (znajdujące się na bananach kokony zaczęły pękać) – włożyła je do pudełka ze szczelnym zamknięciem i zamknęła w zamrażarce. Następnie skontaktowała się z pracownikami sieci Tesco. Ci, niestety, niezbyt przejęli się faktycznym problemem. Dbając o reputację firmy (i, zapewne, działając zgodnie z zapisami wewnętrznego skryptu) nie udzielili żadnych praktycznych wskazówek, tylko poprosili kobietę o dostarczenie kodu kreskowego nadrukowanego na opakowaniu z bananami i zadeklarowali, że w związku z „problemami” pieniądze za zakup owoców zostaną jej zwrócone. Dopiero po nagłośnieniu sprawy rzecznik sieci przeprosił Marię Layton, wyraził chęć zadośćuczynienia oraz kolejny raz poprosił o przekazanie feralnego opakowania, którego zawartość ma się stać podstawą rozpoczęcia śledztwa.

Ugryzienie powodujące erekcję

To niestety nie pierwszy raz, kiedy na sklepowych półkach lądują owoce z niebezpiecznym bonusem. Te banany przypłynęły do nas z Kostaryki. W zeszłym roku klient londyńskiego Waitrose także znalazł w smacznych, egzotycznych owocach wałęsaka.

Pająki te występują naturalnie w tropikalnej części Ameryki Południowej i Północnej, a ich nazwa nawiązuje do preferowanego przez nie sposobu życia. Wałęsaki lubią wędrować w nocy, a za dnia – ukrywają się między innymi w kopcach terminów, pod kamieniami czy w bananowcach. Kiedy czują się zagrożone – podnoszą dwie przednie nogi i szykują się do ataku.

Jad niewielkiego wałęsaka brazylijskiego jest szczególnie groźny, przez co pająki te zostały wpisane do Księgi Rekordów Guinnessa jako najniebezpieczniejszy gatunek. Wałęsaki przodują w niechlubnym rankingu pajęczaków, których ugryzienie najczęściej kończy się śmiercią. Jad tych pająków jest trzynaście razy bardziej niebezpieczny od jadu grzechotnika.

Ugryzienie jest bardzo bolesne: jad powoduje wystąpienie stanu zapalnego, arytmię, zwiększenie wydzielania śliny, utratę kontroli nad pracą mięśni i problemy z oddychaniem. Sparaliżowana ofiara dusi się i – jeśli nie zostaną jej o czasie podane odpowiednie leki – umiera w przeraźliwych męczarniach.

Znajdująca się jadzie pająka toksyna Tx2-6 powoduje u mężczyzn długą, trwającą nawet cztery godziny i bardzo bolesną erekcję. W związku z tą szczególną właściwością, specjaliści od lat próbują wykorzystać toksynę w walce z ”męskimi problemami”.

Jak się bronić?

Egzotyczni pasażerowie na gapę – zwykle przypływający do Europy w skrzynkach z owocami – to problem bardziej powszechny, niż mogłoby się to wydawać. Nie ma sensu z tego powodu rezygnować z kupowania bananów. Należy jednak zwracać uwagę na wygląd owoców i zachować ostrożność podczas wybierania konkretnych sztuk.

Kiedy jednak okaże się, że – razem z owocami – przynieśliśmy do domu egzotyczne żyjątko, należy jak najszybciej skontaktować się z policją i z RSPCA. Podejmowanie samodzielnych prób pozbycia się intruza nie jest najlepszym pomysłem. Lepiej jest zaufać specjalistom – doświadczonym entomologom.

W przypadku ugryzienia należy jak najszybciej zgłosić się do szpitala i dokładnie opisać wygląd pająka oraz okoliczności w jakich doszło do zdarzenia. Warto, jeśli jest to możliwe, zrobić egzotycznemu znalezisku zdjęcie – dzięki temu lekarz będzie mógł lepiej i szybciej dobrać konieczną terapię.

AUĆ! Wałęsaki znowu nawiedziły Wyspy! Młody mężczyzna spod Manchesteru znalazł setki małych pająków w paczce bananów z Tesco —> KLIK!

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author