W Kent może powstać „radioaktywne wysypisko”

W Kent może powstać „radioaktywne wysypisko”

Na terenie Romney Marsh (Kent) może powstać pierwszy w UK nowoczesny „ośrodek”, przeznaczony do składowania promieniotwórczych odpadów. Lokalni działacze nie mają wątpliwości co do zasadności projektu, a rząd kusi dodatkowymi pieniędzmi na rozwój regionu. U mieszkańców pomysł budowy „bunkra” nie wywołuje jednak zbytniego optymizmu.

Pomysł budowy takiego podziemnego ośrodka narodził się kilka lat temu. Obecnie, promieniotwórcze odpady składowane są w różnych miejscach kraju (nad ziemią). W 2006 roku rząd zdecydował, że wszystkie odpady powinny być gromadzone w jednym, centralnym, nowoczesnym i świetnie zabezpieczonym punkcie. Budowa podziemnego „bunkra” to koszt 12 miliardów funtów. Pieniądze są, miejsca nie ma.

(Radio)aktywne hrabstwo Kent?

Projekt zakłada budowę gigantycznego ośrodka o wielkości 22 stadionów Wembley. Promieniotwórcze odpady byłyby przechowywane w specjalnych, ultranowoczesnych pojemnikach, umieszczonych 1000 metrów pod ziemią. W ten sposób składowane materiały nie zanieczyszczałyby gleby czy wód gruntowych. Dostęp do ośrodka mieliby tylko nieliczni pracownicy. A gdzie miałby powstać podziemny „bunkier”? Na przykład w Romney Marsh w hrabstwie Kent.

Taki przynajmniej jest pomysł. Sęk w tym, że plany budowy „bunkra” w Kent budzą wątpliwości mieszkańców. Aby je rozwiać, rada okręgu Folkestone & Hythe zwróciła się do rządu z prośbą o podanie szczegółów projektu (nazwa programu to Geological Disposal Facility), który jest na etapie konsultacji z przedstawicielami rad w całym kraju.

„Czułbym się komfortowo” – tłumaczy swoje stanowisko w sprawie budowy „bunkra” lokalny radny, David Godfrey. Będący członkiem specjalnego gabinetu odpowiedzialnego za konsultacje z rządem na temat „radioaktywnego wysypiska” Godfrey dziwi się, że lokalni mieszkańcy czują obawę przed nową inwestycją w regionie. Według radnego, to podejście jest lekceważące dla problemu odpadów. „Ludzie korzystają z energii jądrowej na co dzień, a są przeciwni budowie czegoś, co pozwoli na bezpieczne przechowywanie pozostałości tej energii” – wyjaśnia. Jednocześnie David Godfrey tłumaczy, że przed podjęciem ostatecznej decyzji o budowie w Kent „bunkra”, konieczne jest poznanie wszystkich szczegółów inwestycji i przeprowadzenie konsultacji społecznych.

Zgodnie z już pozyskanymi informacjami, rząd wstępnie zadeklarował, że społeczność, która zdecyduje się na budowę „u siebie” takiego „wysypiska”, będzie mogła liczyć na milion funtów dofinansowania rocznie. To na początek, bo w ramach rozwoju projektu kwota rządowej dotacji (która może być przeznaczona na rozwój turystyki, sfinansowanie potrzeb mieszkańców etc.) wzrośnie do 2,5 miliona funtów rocznie.

Warto przy tym dodać, że budowa „bunkra” to projekt długoterminowy. Prace nad centrum składowania odpadów skończyłyby się za około 20 lat (dopiero wtedy ośrodek pracowałby na pełnych obrotach). Planowo, składowisko funkcjonowałoby przez 150 kolejnych lat.

Z ostatnich badań opinii publicznej przeprowadzonych wśród mieszkańców Romney Marsh wynika, że aż 63 procent ankietowanych nie chce mieszkać w sąsiedztwie „radioaktywnego wysypiska”.

 

Foto: Public Domain

Kategorie: Wydarzenia Kent

About Author