Zanieczyszczone paliwo na stacji Tesco i spór z klientami o rekompensatę

Zanieczyszczone paliwo na stacji Tesco i spór z klientami o rekompensatę

Wyciek wody do zbiorników z paliwem bezołowiowym na stacji w Faversham doprowadził do zniszczeń pojazdów lokalnych klientów. Szefostwo Tesco przeprosiło kupujących, jednak nie zamierza zwracać kosztów naprawy uszkodzonych pojazdów.

Rzecznik Tesco, Joe Chapman powiedział: „Możemy potwierdzić, że doszło do wycieku wody do jednego ze zbiorników na stacji paliw w Faversham. Był to jednak pojedynczy przypadek, a usterkę szybko usunięto. Ponadto jesteśmy w kontakcie z poszkodowanymi klientami”.

Daniel Peters (33 lat), fotograf z Herene Bay twierdzi, że zanieczyszczone paliwo spowodowało uszkodzenia w jego samochodzie na kwotę 600 funtów. Miało do tego dojść po tym, jak Peters zatankował paliwo Momentum na stacji Tesco w Faverham. Wezwany na miejsce mechanik potwierdził, że przyczyną uszkodzenia było „chrzczone” paliwo.

Tesco twierdzi, że jego oskarżenia są bezpodstawne i nie zamierza pokryć kosztów naprawy popsutego pojazdu.

Zdesperowany mieszkaniec Herne Bay postanowił przeprowadzić protest na stacji Tesco na Crescent Road. Poinformował supermarket, że jeśli nie otrzyma zwrotu pieniędzy będzie ostrzegał innych klientów przed tym, co go spotkało i w ten sposób ‘odebrać’ swoje zadośćuczynienie.

Z kolei Janet Feaver (59 lat) wydała 500 funtów na paliwo i usługę mechanika. Kobieta nie zamierza wnosić sprawy do sądu. Chciałaby jedynie zwrotu wydanych pieniędzy i przeprosin ze strony Tesco.

Mimo roszczeń dwóch kierowców koncern obstaje twardo przy swoim stanowisku, że osoby te nie mogą winić zanieczyszczonego paliwa za zły stan swoich pojazdów, a zatem nie mogą żądać rekompensaty finansowej od brytyjskiej sieci supermarketów.

Foto: Kent Messanger/Prt Sc

Kategorie: Wydarzenia Kent

About Author