Przebywające na zgrupowaniu w Suwałkach zawodniczki narodowej kadry bokserskiej postanowiły zrobić sobie dzień przerwy. 11 listopada wybrały się na spacer po Wigierskim Parku Narodowym. Tam zauważyły dwa topiące się konie.
Kobyła i źrebak utknęły w bagnie znajdującym się przy brzegu jednego ze śródleśnych jezior. Gdyby nie polskie bokserki – konie najprawdopodobniej nie wydostałyby się z pułapki.
Na szczęście topiące się zwierzęta dostrzegły kadrowiczki, które w Suwałkach przygotowują się do turnieju w Kazachstanie. Pięściarki zawiadomiły straż pożarną, która – z uwagi na charakterystyczne ukształtowanie terenu – nie była w stanie dotrzeć na miejsce. Bokserki przeprowadziły więc własną akcję ratunkową.
„5 km sprintu z drabinami po lesie to niecodzienne zadanie. Reszta drużyny czuwała, aby konie nie zanurzyły się całkowicie” – relacjonował zdarzenie w serwisie FB Paweł Pasiak, trener reprezentacji.
Wszystko skończyło się dobrze: wyczerpane konie udało się uratować, a zawodniczki wróciły do treningowej codzienności. Wyjazd do Kazachstanu już w poniedziałek. Trzymamy kciuki!
Więcej zdjęć tutaj – KLIK!
Foto: Paweł Pasiak/ Polskiboks.pl