Afera o bezdotykowe filety z kurczaka

Afera o bezdotykowe filety z kurczaka

Po tym, jak wielu klientów w wieku poniżej 35 lat przyznało, że boi się dotykać surowego mięsa, hipermarkety Sainsbury’s mają w planach wprowadzenie „bezdotykowych” filetów z kurczaka.

To ma być ukłon w stronę „milenialsów”. Wcześniej sieć przeprowadziła badania konsumenckie. Wynikało z nich, że wielu klientów z grupy wiekowej poniżej 35 roku życia boi się dotykać surowego mięsa. Stąd pomysł, aby porcje kurczaka sprzedawać w plastikowych torebkach (tak zwanych doypacks), które umożliwiają przyrządzenie mięsa bez bezpośredniego kontaktu z nim.

Mięso w torebkach to dla jednych (tych, którzy boją się dotykać ryb czy kurczaka) wybawienie, dla innych – oszczędność czasu. A dla ekologów? Problem.

Sieć została zaatakowana w mediach społecznościowych. Ekolodzy zarzucają Sainsbury’s „marnowanie opakowań” i działanie na szkodę środowiska. Pojawiają się głosy, że kiedy inne firmy starają się znacząco ograniczyć zużycie sztucznych opakowań, Sainsbury’s wprowadza na rynek kolejny produkt w foliowych torebkach.

Co na to Sainsbury’s? Z badań konsumenckich przeprowadzonych na zlecenie sieci wynika, że aż 37 procent respondentów urodzonych po 1980 roku czuje obawę na myśl o dotykaniu surowego mięsa (główną rolę gra tu strach przed zanieczyszczeniem żywności). Mimo krytyki ze strony ekologów i internautów, którzy zwracają uwagę, że wpływ na zanieczyszczenie żywności mają też opakowania, w których ta żywność jest oferowana, a które później trafiają na wysypiska – Sainsbury’s ma zamiar wprowadzić do oferty „bezdotykowe” kurczaki. Nowy produkt pojawi się w marketach 3 maja.

 

Foto: Sainsbury’s

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author