Ambasada RP w Londynie „nasłała” policję na Polaków uczestniczących w „Światełku dla Pawła Adamowicza”?

Ambasada RP w Londynie „nasłała” policję na Polaków uczestniczących w „Światełku dla Pawła Adamowicza”?

14 stycznia w godzinach wieczornych Polacy spotkali się pod budynkiem Ambasady RP w Londynie. W obliczu tragicznej śmierci prezydenta Gdańska chcieli być razem: bez politycznych haseł, w ciszy, przeciwko nienawiści. Czuwanie zakłóciła policja.

„Potrzebowaliśmy gdzieś, tak po ludzku, po prostu „pobyć”. Podzielić się emocją, łzą, dobrym słowem, uściskiem czy ciszą. Bo na to co wydarzyło się w Gdańsku po prostu nie ma słów” – opisuje na Facebooku Pani Joanna. Kobieta zaznacza, że nie było czasu na organizację spotkania. Inicjatorka wydarzenia zgłosiła je Met Police (pod własnym nazwiskiem). Uczestnicy przynieśli ze sobą zdjęcia Pawła Adamowicza (część rozwiesili na ogrodzeniu i drzwiach Ambasady RP), kwiaty i znicze (te ostatnie ustawili na papierze do pieczenia, aby nikt nie posądził ich o niszczenie mienia).

O godzinie 20:14 na miejsce spotkania Polonii przyjechał radiowóz. Funkcjonariusze chcieli wylegitymować organizatorkę wydarzenia (nie zgodziła się na to). Następnie, jak relacjonuje Pani Joanna, organizatorce kazano „osobiście dopilnować”, aby zdjęcia Pawła Adamowicza, kwiaty i znicze zostały usunięte. „A jednak nawet zdjęcia na drzwiach ambasady i na płocie wokoło zakwalifikowano jako >niszczenie mienia prywatnego<. Wynika z tego, że ambasada RP jest prywatnym folwarkiem, a nie naszą obywatelską ostoją” – stwierdza w poście na FB Pani Joanna.

Kobieta zwraca też uwagę, że Ambasador RP ani nie zorganizował czuwania, ani nie spotkał się z uczestnikami wydarzenia. „(…)cała Polonia jedyne co od własnej ambasady dostała, to zamknięte drzwi i kartkę informująca katolików o mszy następnego dnia” – dodaje Pani Joanna.

Ambasada odpowiada

„W związku z doniesieniem o rzekomym zakłócaniu przez brytyjską policję…” – takimi słowami zaczyna się oświadczenie, w którym Ambasada RP odnosi się do wydarzeń z poniedziałkowego wieczora.

W oświadczeniu Ambasada RP potwierdza, że czuwanie, zgodnie z prawem, zostało zgłoszone policji (zgłosili je organizatorzy). „Po uzyskaniu tej informacji, zgodnie z procedurą, Ambasada poprosiła policjantów o zagwarantowanie bezpieczeństwa i spokoju uczestnikom tego pokojowego wydarzenia” – czytamy.

Ambasada zaprzecza, jakoby prosiła policję o to, by ta nakazała uczestnikom zakończenie zgromadzenia czy uprzątnięcie kwiatów i zniczy znajdujących się przed budynkiem.

Z oświadczenia wynika też, że Ambasada skontaktowała się z policją, której przedstawiciele wyjaśnili, że poproszenie organizatorów o usunięcie zdjęć z drzwi budynku było rutynowym działaniem. Ambasada deklaruje jednak, że poprosiła policję, aby ta – w przypadku, gdyby w najbliższych dniach „podobne zajścia” będą miały miejsce – uszanowała część i pamięć zmarłego prezydenta i nie usuwała zdjęć.

Ambasada RP przypomina też, że osoby chcące zjednoczyć się w modlitwie w intencji Pawła Adamowicza, mogą wziąć udział we wtorkowej, wieczornej mszy.

W komentarzach pod oświadczeniem Ambasady RP Internauci wskazują, że policjanci, którzy pojawili się w poniedziałek pod budynkiem, przyznali, że przyjechali na wezwanie Ambasady.

https://www.facebook.com/PolishEmbassyUK/photos/a.325841120765851/2552939221389352/?type=3&theater

 

Foto: By Exploti (Own work) [Public domain], via Wikimedia Commons

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author