Brexit: od marca koniec z łatwym wjazdem i pracą w UK (AKTUALIZACJA)

Brexit: od marca koniec z łatwym wjazdem i pracą w UK (AKTUALIZACJA)

Artykuł 50. zostanie uruchomiony najprawdopodobniej około 15 marca. To data graniczna. Po tym czasie – jak ujawniają źródła The Telegraph – nowym migrantom z UE będzie trudniej wjechać do Wielkiej Brytanii i podjąć tutaj pracę. A co z Polakami, którzy już mieszkają na Wyspach? Polskie Ministerstwo Rozwoju szacuje, że po uruchomieniu artykułu 50. nawet 200 tysięcy rodaków mieszkających już w UK wróci do kraju. Na publikację The Telegraph zareagowali już przedstawiciele Theresy May.

W niedawnym wywiadzie udzielonym telewizji Sky News Mateusz Morawiecki apelował do mieszkających w UK polskich „młodych rodzin z dziećmi” o powrót do kraju. Z publikacji The Telegraph wynika, że Theresa May chce pomóc wicepremierowi w ściągnięciu do Polski rodzimych migrantów.

Jak dowiedział się The Telegraph, najprawdopodobniej w połowie marca brytyjska premier uruchomi artykuł 50. traktatu lizbońskiego, czym formalnie rozpocznie proces Brexitu. Z danych uzyskanych od informatorów związanych z Downing Street wynika, że po dacie uruchomienia procedury opuszczania UE, nowi imigranci przyjeżdżający do UK będą mogli mieć nie tylko problemy z uzyskaniem gwarancji pobytu, ale i ze swobodnym przekroczeniem brytyjskiej granicy. Po tym, jak Wielka Brytania opuści Wspólnotę, unijnych imigrantów będą obowiązywały nowe, restrykcyjne zasady imigracyjne. Źródła The Telegraph wspominają o konieczności posiadania wizy czy ograniczeniu dostępu do zasiłków.

Co w tym zaskakującego? W końcu May od początku zapowiadała, że Brexit będzie twardy, a punkty dotyczące uszczelnienia granic i ograniczenia imigracji zajmowały wysokie pozycje na liście priorytetów. Sęk w tym, że z wcześniejszych „przecieków” wynikało, że imigrantom z UE faktycznie będzie trudniej o pracę, ale nowe, surowsze zasady zaczną ich obowiązywać dopiero po 2019 roku, czyli po spodziewanym, formalnym opuszczeniu Unii przez Wielką Brytanię. Z nowych informacji pozyskanych od źródeł związanych z Downing Street wynika jednak, że restrykcje zaczną obowiązywać już w chwilę po uruchomieniu artykułu 50. Skąd ten pośpiech? „Jak będziemy zwlekać, przyjedzie do nas połowa Rumunów i Bułgarów” – miał powiedzieć dziennikarzom The Telegraph anonimowy rozmówca związany ze środowiskiem rządzących.

Co ważne – z ostatnich danych ONS wynika, że liczba Rumunów i Bułgarów, którzy do Wielkiej Brytanii przyjechali w zeszłym roku, faktycznie zwiększyła się. Mowa nawet o rekordowym wzroście. Z drugiej strony – od 2016 roku wzrosła też liczba Polaków opuszczających UK (pisaliśmy o tym tutaj – KLIK!).

A co z Polakami, którzy już mieszkają w Wielkiej Brytanii? Informator The Telegraph twierdzi, że osoby takie zachowają prawo do pobytu i pracy na dotychczasowych zasadach, ale warunkowo. W tym przypadku obowiązywać ma zasada zależności: jeśli Brytyjczycy mieszkający w krajach Wspólnoty utrzymają po Brexicie swoje prawa, na to samo będą mogli liczyć unijni imigranci, którzy w UK osiedlili się przed uruchomieniem artykułu 50.

Z szacunków przygotowanych przez polskie Ministerstwo Rozwoju wynika, że w najbliższym czasie od 100 do 200 tysięcy Polaków mieszkających w UK może wrócić do kraju. Z informacji podanych przez resort wynika też, że do uzyskania gwarancji stałego pobytu w Wielkiej Brytanii (mowa o sytuacji po Brexicie) może nie kwalifikować się nawet od 120 do 400 tysięcy rodaków w UK.

Aktualizacja

 

Po publikacji The Telegraph na temat możliwego wyznaczenia daty granicznej dla imigrantów z UE zrobiło się głośno do tego stopnia, że do sprawy odniósł się przedstawiciel Theresy May. Podczas poniedziałkowego, oficjalnego spotkania z mediami szef służb prasowych podkreślił, że o wprowadzeniu daty granicznej dla imigrantów nie ma na razie mowy. A przynajmniej nie do czasu podpisania porozumienia między Londynem i 27 stolicami państw członkowskich w sprawie obywateli państw Wspólnoty mieszkających w UK i Brytyjczyków mieszkających w krajach unijnych. Rzecznik May podkreślił jednocześnie, że kwestia przyszłych praw obywatelskich ma charakter priorytetowy.

Źródło: The Telegraph/PAP

Foto: Maxipixel (lic. CC0)

Komentarze

  1. seb
    seb 28 lutego, 2017, 10:29

    A już tam straszenie w mediach sie zaczęło , a rządy Pis to łykają nad wisłą

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. seb
    seb 28 lutego, 2017, 10:30

    A j tam straszenie w mediach sie zaczęło , a rząd Pis nad wisłą to łyka jak pelikan

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

<

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author