Brexit? To może potrwać jeszcze rok!

Brexit? To może potrwać jeszcze rok!

Już dziś wieczorem liderzy 27 krajów członkowskich UE podejmą decyzję o kolejnym przesunięciu daty Brexitu. Jak wynika z informacji napływających z Brukseli – pod uwagę brane są dwa terminy: koniec 2019 lub marzec 2020 roku.

W ubiegłym tygodniu Theresa May zwróciła się do Donalda Tuska z prośbą o kolejne przesunięcie daty Brexitu. Premier oczekiwała, że UE zgodzi się odroczyć wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty z 12 kwietnia na 30 czerwca 2019. UE najprawdopodobniej zdecyduje się na przesunięcie terminu Brexitu, ale na zdecydowanie dłużej, niż oczekiwała tego May.

UE stawia kolejne warunki

Przed dzisiejszym spotkaniem w Brukseli Donald Tusk wyraził obawę, że przesunięcie terminu Brexitu na 30 czerwca zwiększy ryzyko „serii krótkich przedłużeń i nadzwyczajnych szczytów”. To – z jednej strony – zdezorganizowałoby pracę UE, a z drugiej – zwiększyłoby i tak ogromną niepewność, jaką odczuwają obywatele brytyjscy, obywatele UE i przedsiębiorcy. Z informacji napływających z Brukseli wynika, że Wspólnota zgodzi się przesunąć termin Brexitu, ale nie po myśli May.

Unia Europejska oczekuje od Theresy May przedstawienia oceny bieżącej sytuacji na Wyspach i omówienia perspektywy przyjęcia umowy rozwodowej w Izbie Gmin. Od wystąpienia premier Wielkiej Brytanii rozpocznie się dzisiejszy szczyt. Spotkanie z premier ma rozpocząć się o 17:30 czasu lokalnego.

Następnie, już we własnym gronie, liderzy 27 krajów członkowskich UE zadecydują o dalszych krokach. Wspólnota najprawdopodobniej zgodzi się przesunąć termin Brexitu, ale nie na 30 czerwca (jak chciała tego May). Obecnie rozważane są dwie daty – koniec 2019 roku lub marzec 2020 roku. Wielka Brytania będzie mogła opuścić UE wcześniej, jeśli Izba Gmin ratyfikuje wynegocjowaną już umowę (Wspólnota nie zgadza się na jej renegocjację).

Na tym jednak nie koniec. Jeśli do przesunięcia daty Brexitu ma dojść, UE postawi dodatkowe warunki. W obawie przed tym, że Wielka Brytania – przez okres przedłużenia – będzie blokować decyzje unijnych decydentów lub podważać wartości czy zasady UE, Wspólnota będzie oczekiwać od Brytyjczyków przyjęcia konkretnej postawy i wykazania się maksymalną lojalnością. Jak wymienił Michael Barnier, chodzi brytyjskie poszanowanie dla integralności rynku wewnętrznego, autonomii decyzyjnej 27 krajów członkowskich i niepodzielności czterech unijnych swobód.

To plan minimum. Część z krajów UE, między innymi Francja, domaga się ograniczenia na czas przesunięcia Brexitu praw Wielkiej Brytanii do podejmowania decyzji, które miałyby wpływ na funkcjonowanie Wspólnoty. Ponadto, 27 krajów UE rości sobie prawo do organizowania nieformalnych spotkań we własnym gronie. Na spotkaniach tych, poza udziałem Wielkiej Brytanii, miałyby być toczone rozmowy dotyczące Brexitu.

 

Foto: @stux, PixaBay, lic. CC0

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author