Choroba wściekłych krów w Szkocji. Rząd uspokaja: nie ma zagrożenia dla konsumentów

Choroba wściekłych krów w Szkocji. Rząd uspokaja: nie ma zagrożenia dla konsumentów

W gospodarstwie w Aberdeenshire wykryto przypadek choroby wściekłych krów. Farma została zamknięta. Obecnie trwa dochodzenie, którego celem jest ustalenie pochodzenia choroby.

Z oświadczenia szkockiego rządu wynika, że wdrożono już standardowe procedury bezpieczeństwa i że nie stwierdzono zagrożenia dla ludzi. Nie ujawniono jednak, gdzie dokładnie położona jest farma, na której wykryto przypadek gąbczastej encefalopatii bydła, potocznie znanej jako choroba wściekłych lub choroba szalonych krów. Potwierdzono jednak, że chorobę stwierdzono tylko u jednego, padłego zwierzęcia.

Fergus Ewing, minister rolnictwa Szkocji, powiedział: „Po potwierdzeniu przypadku klasycznej gąbczastej encefalopatii bydła w Aberdeenshire, uruchomiłem rządowe procedury, aby chronić nasz cenny przemysł rolny”. Z kolei szefowa Weterynarii Sheila Voas przyznała: „Chociaż jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, skąd wzięła się choroba, to jej wykrycie świadczy o tym, że nasz system nadzoru i kontroli działa poprawnie”. Voas potwierdziła, że w śledztwo zaangażowali się przedstawiciele Animal and Plant Health Agency (Agencja Zdrowia Zwierząt i Roślin). Dodała także, że każdy farmer w razie wątpliwości lub obawy co do stanu zdrowia swojego bydła, powinien natychmiast skonsultować się z weterynarzem.

Ian McWatt z Food Standards Scotland zapewnił, że nie ma zagrożenia dla zdrowia konsumentów i przypomniał, że mięso, które trafia na brytyjskie stoły jest wcześniej dokładnie badane.

 

Foto: https://www.maxpixel.net/Funny-Cute-Cows-Ruminant-Close-Cow-2896329

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author