Johnson: „Imigranci z UE zbyt długo mogli traktować Wielką Brytanię jak część własnego kraju”

Johnson: „Imigranci z UE zbyt długo mogli traktować Wielką Brytanię jak część własnego kraju”

Fala oskarżeń o rasizm i ksenofobię wylała się na Johnsona po tym, jak stwierdził, że imigranci z UE „zbyt długo mogli traktować Wielką Brytanię tak, jakby była częścią ich własnego kraju”. Premiera oskarżono między innymi o wykorzystywanie taktyki stosowanej w kampanii przed referendum w sprawie Brexitu, a polegającej na zrzucaniu winy za wewnętrzne problemy kraju na imigrantów.

Jednym z kluczowych punktów kampanii wyborczej Johnsona jest zapowiedź wprowadzenia w przyszłości programu punktowego – wzorowanego na rozwiązaniu australijskim, który obowiązywałby w przypadku imigrantów chcących podjąć pracę i zamieszkać w Wielkiej Brytanii. Johnson w ramach kampanii obiecuje, że „ograniczy migrację, szczególnie niewykwalifikowanych pracowników, którzy w Wielkiej Brytanii nie mają pracy”.

Mówiąc o pomyśle wprowadzenia systemu punktowego, w rozmowie ze Sky News Johnson stwierdził: „w ciągu ostatnich kilku dekad, może i dłużej, widzieliśmy wielu ludzi przybywających z całej UE […], którzy mogli traktować Wielką Brytanię tak, jakby była to część ich własnego kraju. To problem, który w zasadzie wymknął się spod kontroli. Nie sądzę, żeby było to demokratycznie odpowiedzialne”.

Sam system punktowy miałby dzielić potencjalnych imigrantów na trzy kategorie. Imigranci posiadający „wyjątkowe talenty” (na przykład wybitni skrzypkowie, primabaleriny, fizycy nuklearni) mieliby otrzymywać wizy dające im najszersze uprawnienia do życia i pracy w Wielkiej Brytanii. Imigranci posiadający wysokie kwalifikacje (na przykład ci, którzy otrzymaliby ofertę pracy w NHS) dostawaliby wizę, która dawałaby im prawo do pracy i pobytu, ale okres jej obowiązywania byłby ściśle powiązany z kontraktem zawodowym. Imigranci niewykwalifikowani otrzymywaliby z kolei wizy krótkoterminowe, umożliwiające im podjęcie pracy w konkretnym, krótkim okresie (na przykład w branżach, które cierpią na brak pracowników tymczasowych).

W wywiadzie dla Sky News Johnson podkreślił: „Myślę, że ludzie chcą demokratycznej kontroli. Nie sądzę, aby ludzie w tym kraju byli wrogo nastawieni do imigracji, nie mówiąc już o wrogości wobec imigrantów, ale chcą, aby była demokratycznie kontrolowana. Brexit pozwoli nam na taką kontrolę”.

Ci przeklęci imigranci…

Słowa Johnsona spotkały się z ostrą reakcją ze strony prounijnych aktywistów, imigrantów i osób – obywateli Wielkiej Brytanii – których rodzice byli imigrantami. Cytowana przez „Independent” Marie Donn, pracownica działu HR z Essex, przyznała, że jej ojciec przyjechał do Wielkiej Brytanii na początku lat 70. z Malty jako niewykwalifikowany imigrant. Potem przez dekadę służył w British Army, następnie pracował w pogotowiu ratunkowym, a później jako kierownik ochrony lotniska.

Z kolei 67-letni Tony Manfredi przyznał, że jego dziadek przyjechał do Wielkiej Brytanii z Włoch tuż po I wojnie światowej. Na Wyspach założył firmę. „Miałem wujków, którzy służyli w brytyjskich siłach zbrojnych podczas II wojny światowej. Większość moich kuzynów, podobnie jak ja, urodziła się i wykształciła w Wielkiej Brytanii, miała lub ma firmy zatrudniające miejscową ludność. Wyznajemy brytyjskie wartości, które łączą się z naszym włoskim dziedzictwem i sprawiają, że jesteśmy dumni z brytyjskich Europejczyków” – stwierdził Manfredi. „Kiedy mój dziadek przyjechał do Wielkiej Brytanii, chciał po prostu być Brytyjczykami. Pracował, płacili podatki, zatrudniali ludzi, bo to był jego kraj. Johnson zapomina o wkładzie i poświęceniu milionów imigrantów, a to jest niewybaczalne” – dodał 67-latek.

Maike Bohn, współinicjatorka ruchu the3million, podsumowała: „Jeszcze kilka tygodni temu migranci z UE byli <przyjaciółmi, rodziną i sąsiadami pana Johnsona>, wychwalanymi za ich wkład. Teraz ton wypowiedzi się zmienia, a premier obwinia migrantów za swoje własne problemy”.

Słowa Johnsona na temat „imigrantów, którzy zbyt długo mogli traktować Wielką Brytanię jak swój kraj” zainspirowały Nicolasa Hattona z the3million do stworzenia petycji, w której autor domaga się przeprosin ze strony premiera. Hatton podkreśla, że chce przeprosin „w imieniu prawie 5 milionów obywateli UE i ich rodzin z całego świata, którzy po prostu chcą żyć dalej, chcą przestać być dyskryminowani i traktowani jak obywatele drugiej kategorii”.

Petycja jest dostępna pod tym linkiem: https://www.change.org/

 

Foro: @succo, PixaBay, lic. CC0

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author