Mąż nie dawał rady w sypialni, więc żona brała benefity

Mąż nie dawał rady w sypialni, więc żona brała benefity

Oszuści wyłudzający zasiłki tłumaczą się na wiele, nierzadko bardzo abstrakcyjnych sposobów. Jednak argumenty, którymi w obronie swoich racji posłużyła się 67-letnia mieszkanka Margate należy zaliczyć do oddzielnej kategorii. Oto nowy wymiar absurdu.

Doreen Bowdler od 2009 roku pobierała Income Support. Kobieta twierdziła, że jest rozwódką, mieszka sama i w pojedynkę wychowuje wnuka, które traktuje jak syna. W sumie, przez 6 lat do jej kieszeni trafiło prawie £33,000 z kasy państwa.

Problem w tym, że kobieta zataiła przed urzędnikami, że nie jest singielką. Sprawa wyszła na jaw we wrześniu ubiegłego roku, kiedy kontrolerzy odkryli, że w zajmowanym przez kobietę domu przy Victoria Road w Margate mieszka też Darian Minas, mąż naciągaczki. Przyparta do muru Doreen Bowdler zaczęła wyjaśniać, że – mimo wszystko – uważa, że wsparcie finansowe jej się należy, bo jej małżeństwo istnieje tylko teoretycznie. Wszystko przez to, że partner kobiety od lat nie wykazywał zainteresowania sprawami łóżkowymi.

Po długich pertraktacjach mieszkanka Margate zgodziła się oddać pełną kwotę niesłusznie pobranych benefitów (początkowo zaproponowała, że £32,986.01 będzie spłacać w ratach po £5 na tydzień, co zajęłoby jej 127 lat!). Dodatkowo sędzia Canterbury Crown Court skazał ją na karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na jeden rok próby.

Źródło: KentOnline

Kategorie: Wydarzenia Kent

About Author