Na twardo czy na miękko? Izba Gmin zadecydowała o Brexicie

Na twardo czy na miękko? Izba Gmin zadecydowała o Brexicie

We wtorek Izba Gmin odrzuciła (drugi raz) umowę rozwodową z UE. Na decyzję parlamentarzystów nie wpłynęło to, że Theresa May – w ostatniej chwili – namówiła Wspólnotę do naniesienia niewielkich korekt w sprawie kontrowersyjnego backstopu. W związku z wtorkową decyzją Izby i zgodnie z wcześniej ogłoszonym porządkiem, w środę posłowie mieli zdecydować o tym, czy Wielka Brytania powinna opuścić UE bez umowy.

Jeszcze przed środową debatą, firma bukmacherska Uniber przedstawiła szacunki dotyczące Brexitu. Zdaniem bukmacherów, szanse na to, że Wielka Brytania opuści UE bez umowy są niewielkie i wynoszą zaledwie 16 procent. Bardziej prawdopodobne jest to, że do Brexitu w ogóle nie dojdzie (20 procent). Najpewniejszy scenariusz – zdaniem bukmacherów – jest taki, że Brexit zostanie odroczony w czasie (87 procent szans).

Szalone głosowania krok po kroku

Podczas środowego posiedzenia, Izba Gmin miała głosować nad możliwością zablokowania twardego Brexitu oraz nad dwiema poprawkami. Pierwsza poprawka (poprawka a/poprawka Spelman) dotyczyła zablokowania twardego Brexitu w sposób jednoznaczny i bezterminowy, druga (poprawka f, tak zwany kompromis Malthouse’a) zakładała przesunięcie terminu Brexitu z 29 marca na 22 maja (miałoby to dać więcej czasu na przygotowanie Wielkiej Brytanii do Brexitu bez umowy i umożliwić opuszczenie UE w sposób uporządkowany). W przypadku drugiej poprawki, zapytany przez dziennikarza „Independent” unijny dyplomata miał powiedzieć: „Boże, oni są szaleni!”.

Poprawka Spelman została przyjęta (większością głosów 310 do 308). Poprawka ta ma charakter niewiążący, nie może automatycznie wykluczyć twardego Brexitu. Poprawka zmienia jednak główny wniosek rządu, dotyczący odrzucenia opcji „no-deal”. Jej przyjęcie wymusiło więc zmianę treści głównego wniosku.

Poprawka f, czyli tak zwany kompromis Malthouse’a, została odrzucona. (375 głosów na nie, 164 głosy na tak).

Po ogłoszeniu wyników głosowań dotyczących poprawek, spiker wywołał główny wniosek, na który naniesiono zmiany związane z przyjętą wcześniej poprawką Spelman. W praktyce oznaczało to, że Izba Gmin miała zagłosować nad bezwarunkowym wykluczeniem opcji „no-deal”.

Izba Gmin zdecydowała

321 na tak, 278 na nie – posłowie zadecydowali: do twardego Brexitu nie dojdzie. Ani teraz, ani nigdy!

Do zagłosowania przeciwko twardemu Brexitowi namawiała Theresa May. Premier wystąpiła w Izbie Gmin na kilka godzin przez kluczowym głosowaniem. Deklarowała, że sama odda głos za zablokowaniem możliwości wprowadzenia w życie twardego Brexitu. Z jednej strony przyznała, że „wyjście z UE bez umowy jest lepsze, niż wyjście ze złą umową”, a z drugiej – kolejny raz zapewniała, że wynegocjowane przez jej zespół porozumienie jest bardzo dobre. Przemówienie May sprawiło, że wśród komentatorów pojawiły się głosy, że Izba Gmin będzie jeszcze raz głosować w sprawie gotowej już umowy rozwodowej. Niektóre brytyjskie media, powołując się na „wysoko postawionych przedstawicieli Downing Street” twierdzą, że porozumienie zostanie przyjęte na kilka chwil przed godziną zero, czyli przed północą z 29 na 30 marca. Inni komentatorzy twierdzą, że przyjęcie poprawki Spelman to wezwanie do wycofania artykułu 50., a więc do zrezygnowania z Brexitu.

Czy tak się stanie? Mając na uwadze przebieg środowego głosowania – wszystko jest możliwe. Pewne jest to, że Wielka Brytania nie chce opuścić UE bez umowy. Pytanie tylko, co na to Wspólnota?

W czwartek czekają nas kolejne emocje. Tym razem Izba Gmin będzie głosować w sprawie przesunięcia terminu Brexitu.

 

Foto: @MIH83, PixaBay, lic. CC0

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author