Nigel Farage uciekł z miejsca wypadku i dostał bana w lokalnym pubie

Nigel Farage uciekł z miejsca wypadku i dostał bana w lokalnym pubie

Prowadzony przez kierowcę Nigela Farage’a Range Rover miał uderzyć w Jaguara, którym podróżowali ojciec z rocznym synkiem. Kierowca Jaguara, Patrick Tranter, twierdzi, że eurosceptyczny polityk uciekł z miejsca zdarzenia.

Do zdarzenia miało dojść w czwartek około godziny 9:30 na wąskiej, wiejskiej drodze Clacket Lane w Titsey (pomiędzy Sevenoaks a Westerham w Kent). 38-letni Patrick Tranter poruszał się Jaguarem Three Sovereign z 1986 roku. Wraz z nim podróżował roczny synek George. Chwilę wcześniej Tranter podwiózł swoją żonę na stację. Wraz z synkiem wracał do domu w Westerham.

W pewnym momencie mężczyzna zauważył, że z przeciwnego kierunku nadjeżdża Range Rover. Samochód poruszał się z dużą prędkością i z impetem uderzył w auto Trantera. W konsekwencji zderzenia Jaguar został zepchnięty z drogi w krzaki.

Po kolizji Tranter wysiadł z auta, aby sprawdzić, czy jego synek nie doznał poważnych obrażeń. Wtedy zauważył, że jednym z pasażerów podróżujących Range Roverem jest Nigel Farage.

Kierowca eurosceptycznego polityka wezwał policję i karetkę. Jak wspomina Tranter, był „bardzo uprzejmy”. Mężczyzna pozostał na miejscu wypadku do momentu przyjazdu służb. Farage – jak relacjonuje Tranter – nie wykazał zainteresowania stanem pasażerów zepchniętego z drogi auta i ulotnił się w błyskawicznym tempie. Jak się później okazało, polityk śpieszył się na konwencję partyjną w Peterborough. Na miejsce dotarł taksówką zamówioną przez członków sztabu.

Rzecznik prasowy Partii Brexit potwierdza, że Nigel Farage brał udział w opisywanym zdarzeniu. „Po upewnieniu się, że nikt nie został poważnie ranny i zgodnie z sugestiami swojej ochrony, Nigel dyskretnie się wycofał” – powiedział rzecznik. Przedstawiciel Farage’a dodaje, że na miejscu pozostał kierowca Range Rovera, który czekał na przyjazd policji.

Patrick Tranter wraz z synkiem zostali przewiezieni do Princess Royal University Hospital w Orpington. Mężczyzna doznał niegroźnych obrażeń szyi i ramion. 38-latek skontaktował się z mediami, którym opowiedział o kolizji. W rozmowie z dziennikarzami Tranter nazwał Farage’a „złym człowiekiem” i przyznał, że zna polityka osobiście. Tranter jest bowiem właścicielem pubu George and Dragon w Westerham. Farage, który mieszka zaledwie cztery mile od lokalu, często w nim przebywał. Tranter wielokrotnie nalewał mu piwo. Niecały rok temu pracował też z córką lidera Brexit Party. 38-latek jest przekonany, że gdyby polityk zainteresował się losem pasażerów staranowanego samochodu, bez wątpienia rozpoznałby w nim znajomego barmana.

Mężczyzna jest rozgoryczony. Oficjalnie zakazał Nigelowi Farage’owi wstępu do swojego lokalu.

Rzeczniczka lokalnej policji potwierdza, że w czwartek o godzinie 9:55 funkcjonariusze zostali wezwani do opisywanego zdarzenia. Zdaniem przedstawicielki mundurowych, nikt nie został poszkodowany, w związku z tym policja nie prowadzi w sprawie dochodzenia.

 

Foto: Twitter

Kategorie: Wydarzenia Kent

About Author