Nowy problem nowego premiera. Większość Partii Konserwatywnej w parlamencie stopniała do jednego mandatu

Nowy problem nowego premiera. Większość Partii Konserwatywnej w parlamencie stopniała do jednego mandatu

Czwartkowe wybory uzupełniające w walijskim okręgu Brecon i Radnorshire wygrali proeuropejscy Liberalni Demokraci. Tym samym „Libs” przejęli mandat od Partii Konserwatywnej, co sprawia, że parlamentarna większość partii-matki Borisa Johnsona stopniała do zaledwie jednego mandatu.

Wybory uzupełniające odbyły się w konsekwencji odwołania ze stanowiska konserwatysty Chrisa Daviesa. W kwietniu tego roku poseł Torysów usłyszał wyrok w sprawie złożenia fałszywego wniosku o zwrot poniesionych wydatków w wysokości 700 funtów. Davies został skazany na prace społeczne i karę finansową. Mimo skandalu, wziął udział w wyborach jako kandydat Torysów. Bez sukcesu.

W wyborach uzupełniających (dzięki strategicznemu sojuszowi proeuropejskich ugrupowań: Plaid Cymru i Partii Zielonych) zwyciężyli Liberalni Demokraci (parta uzyskała 43,5 procent głosów). Drudzy byli Konserwatyści (39 procent głosów), na trzecim miejscu uplasowała się Brexit Party (10,5 procent głosów), na czwartym Laburzyści (5,3 procent), na piątym Monster Raving Loony Party (1 procent), na szóstym – UKIP (0,8 procent). Frekwencja wyniosła 59,6 procent (jeśli chodzi o wybory uzupełniające, była to najwyższa frekwencja od 22 lat).

Miejsce Daviesa w parlamencie zajmie więc reprezentująca Liberalnych Demokratów Jane Dodds. Polityk będzie trzynastą parlamentarzystką tego ugrupowania w Izbie Gmin. Oznacza to, że na trzy miesiące przed planowanym Brexitem partia Borisa Johnsona (razem z mandatami koalicyjnej, ale chimerycznej Democratic Unionist Party) ma w Izbie Gmin 319, a opozycja 318 posłów.

Znaleźć Johnsona

Wybory uzupełniające odbyły się zaledwie osiem dni po przejęciu władzy przez Johnsona. To pierwszy raz w powojennej historii Wielkiej Brytanii, kiedy partia-matka nowego szefa rządu tak szybko traci mandat w Izbie Gmin.

Zwycięstwo kandydatki Liberalnych Demokratów faktycznie może napsuć nowemu premierowi krwi. Po ogłoszeniu wyników wyborów uzupełniających, nowa posłanka zapowiedziała: „Moim pierwszym działaniem jako posłanki w Westminsterze będzie znalezienie Johnsona, gdziekolwiek się ukrywa, i powiedzenie mu jasno i wyraźnie: przestań grać przyszłością naszych społeczności i wyklucz Brexit bez umowy”.

Z kolei Jo Swinson, liderka Liberalnych Demokratów, stwierdziła: „Kurcząca się większość Johnsona jasno pokazuje, że (premier – dop. aut.) nie ma wystarczającego mandatu, aby wyprowadzić nas z Unii Europejskiej. Jako przywódca Liberalnych Demokratów zrobię wszystko, aby powstrzymać Brexit i zaoferować alternatywną, pozytywną wizję bogatszej, bardziej ekologicznej i bezpieczniejszej przyszłości”.

Poseł Liberalnych Demokratów, Ed Davey, przekonywał natomiast, że wybór Jane Dodds sprawi, że praca Borisa Johnsona będzie teraz zdecydowanie trudniejsza. „Dla tych z nas, którzy chcą desperacko powstrzymać Brexit, to moment kluczowy” – dodał.

 

Foto: EU2017EE Estonian Presidency [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author