Nowy trend na święta: zrezygnuj z prezentów, wypożycz choinkę

Nowy trend na święta: zrezygnuj z prezentów, wypożycz choinkę

Hasło „strajk klimatyczny” zostało kilka dni temu uznane za Słowo Roku. Ale trend „eko” (w szerokim rozumieniu) oddziałuje nie tylko na język, ale i – a raczej przed wszystkim – na codzienność. I niecodzienność, na przykład świąteczną.

Przez co najmniej kilka ostatnich lat w modzie było obchodzić Boże Narodzenie na bogato. Im więcej sztucznego śniegu, brokatu, prezentów, im większe drzewko – tym lepiej.

Wiele wskazuje, że moda na święta w stylu „późne rokokoko” to pieśń przeszłości. Dziś w roli trendsetterów występują ekolodzy, którzy namawiają, by organizować nieco odchudzone, ale bardziej świadome celebracje związane z Bożym Narodzeniem.

Prezenty na wychodnym, choinka na wynajem

Zdaniem firmy Mintel, zajmującej się analizą trendów konsumenckich, już w ubiegłym roku aż 29 procent mieszkańców Wysp przy wyborze prezentów świątecznych kierowało się tym, jaki te podarki mają wpływ na środowisko (im mniejszy – tym lepszy). W tym roku ten trend ma się jeszcze umocnić.

Przyczyniają się do tego aktywiści, którzy namawiają do zrezygnowania z tradycyjnych prezentów rzeczowych i zainwestowania w vouchery (na przykład na degustację ginu czy skok na bungee). Zieloni apelują też o porzucenie foliowych, obsypanych brokatem ozdób na rzecz dekorowania domów naturalnymi szyszkami, gałązkami ostrokrzewu, bukiecikami jemioły i bluszczu czy suszonymi wieńcami. Ekolodzy sugerują też skończenie z trendem masowego wysyłania kart świątecznych. Jeśli już musimy takie wysyłać, warto upewnić się, że zostaną poddane recyklingowi. Prezenty – jak sugerują aktywiści – lepiej jest zawijać w szaliki, a nie w celofan czy papier.

Do apeli działaczy na rzecz klimatu dołączają też gwiazdy. Emma Thompson zadeklarowała, że wraz z najbliższymi w tym roku zrezygnuje z wręczania prezentów. „Mamy już wszystko. A niektórzy z nas mają nawet za dużo” – stwierdziła Thompson na antenie iTV.

Aktorka zapowiedziała, że w tym roku przestawia się na tryb „Wokesmas” – święta chce przeżywać bardziej świadomie i ekologicznie. Thompson cieszy się ogromną sympatią, jej postawa może więc znaleźć sporo naśladowców.

Na tym nie koniec. Prawdziwym hitem sezonu mogą okazać się wypożyczalnie choinek.

Według ostrożnych szacunków, każdego roku po świętach na brytyjskie wysypiska trafia siedem milionów choinek. Kiedy gniją, uwalniają dwutlenek węgla. W efekcie, same drzewka „produkują” 100 tysięcy ton gazów cieplarnianych.

Rozwiązaniem problemu mają być wspomniane wypożyczalnie drzewek. Takie choinki oferowane są w komplecie z biodegradowalną siatką i donicą z ziemią. Po świętach drzewka oddaje się do firmy-matki, której pracownicy sadzą je z powrotem.

Zajmujący się wynajmem drzewek Alastair i Diane Lucking z Leicestershire zapewniają na łamach „The Daily Telegraph”, że zaledwie 2 procent zwracanych po wypożyczeniu choinek nie da się uratować. „Ale to i tak świetny wynik, 50 razy lepszy niż w przypadku ściętych choinek, które zawsze trafiają na śmietnik” – wyjaśniają Alastair i Diane.

Na bardziej ekologiczny tryb przestawiają się nie tylko lokalne farmy, ale i duże sieci sprzedażowe. W sklepach John Lewis w tym roku nie kupimy Christmas crackers z plastikowymi zabawkami w środku. Z kolei w sklepach sieci Selfridges świąteczne smakołyki mają być dostępne jedynie w ekologicznych opakowaniach.

 

Foto: https://pxhere.com/en/photo/118805

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author