Papież ostro krytykuje przywiązanie kościoła do struktur, władzy i pieniędzy

Papież ostro krytykuje przywiązanie kościoła do struktur, władzy i pieniędzy

Papież po raz kolejny wezwał biskupów i księży by wyszli na ulice i prawdziwie głosili Boga wśród ludzi. Podczas mszy świętej na stadionie we Florencji, w swojej homilii Franciszek apelował do władz kościelnych aby utrzymywały „zdrowy kontakt z rzeczywistością” i żyły „pośród ludzi i dla ludzi”. Ojciec święty krytykował oderwanie Kościoła od wiernych oraz zbyt duże przywiązanie do władzy i pieniędzy.

Wczoraj (10.11), podczas swojej dziesiątej podróży apostolskiej papież Franciszek gościł w Prato i we Florencji. Podróż była związana z V Krajowym Kongresem Kościoła we Włoszech. W czasie wizyty papież spotkał się z mieszkańcami, włoskimi imigrantami i środowiskiem pracy w Prato. Uczestniczył także w spotkaniu biskupów i księży włoskich, odwiedził chorych, zjadł obiad z ubogimi w stołówce Caritas i odprawił mszę świętą na stadionie we Florencji. W spotkaniu wiernych udział wzięło 50 tysięcy osób.

Podczas homilii, po raz kolejny padły mocne słowa upomnienia skierowane pod adresem Kościoła. Ojciec święty apelował o powrót na ulice kościoła ubogiego, prawdziwie służącego człowiekowi. Krytykował skostnienie, zamknięcie duchownych w instytucjach i urzędach, życie w oderwaniu od realnych potrzeb i problemów ludzi.

Papież wzywał wiernych do sprzeciwiania się opłacaniu mszy, chrztów, ślubów, pierwszej komunii, pogrzebów i innych posług religijnych. Uznał za irracjonalną praktykę sprzedawania posług, które – zdaniem papieża, są podwaliną wiary katolickiej i nie mogą być obiektem handlu.

– Kościół stał się miejscem handlu w imię zysku. Księża powinni duchowo przewodniczyć wiernym, a nie wzbogacać się na nich. Wchodząc do kościoła, pierwsze, co widzimy to cennik usług – mówił z rozgoryczeniem Franciszek i dodawał, że pobieranie opłat za posługę jest grzechem.

– Są dwie rzeczy, których lud Boży nie może i nie powinien wybaczyć: księdza rozmiłowanego w pieniądzach i księdza, który źle traktuje ludzi. Papież namawiał aby wierni nie bali się przeciwstawiać opłatom za sakramenty i odważnie sprzeciwiali się wyzyskowi:

– Ratunek jest za darmo i nikt nie powinien, ani nie może robić z kościoła miejsca do prowadzenia interesów – mówił na zakończenie, za przykład podając ubogą wizję kościoła św. Franciszka z Asyżu.

– Tak długo, jak kościół nie wyzwoli się z lęku przed utratą władzy i nie wyjdzie prawdziwie do ubogich na ulicę, będzie smutny i skostniały, zatraci sens własnej misji. W obliczu problemów, należy odrzucić wszelkie formuły i ponownie powrócić do żywej, pierwotnej religii początku. Kościół musi charakteryzować pokora, bezinteresowność, błogosławieństwo. Jeśli nie będziemy znać prawdziwych, codziennych problemów ludzi, nie będziemy potrafili przemawiać do ich serc – mówił do licznie zebranych biskupów i księży.

Według papieża, wiara chrześcijańska nie jest zamkniętym systemem, niezdolnym do stawiania pytań i wątpliwości, a wiarą żywą i niespokojną. Sama zmiana struktur nie wystarczy. W kryzysie Kościół powinien zwrócić się do nauczania Jezusa. Duszpasterze mają być odkrywcami, którym nie straszne są żeglugi na burzliwym morzu, a nie ludźmi obawiającymi się o własne bezpieczeństwo.

– Wolę kościół poturbowany, poraniony i brudny, który wychodzi na ulice, niż zamknięty, kurczowo trzymający się wygody. Proszę o konstruktywny dialog, a nie negocjacje – apelował Franciszek wśrod licznych braw i owacji wiernych, które wielokrotnie przerywały jego homilię.

Foto:Flickr (lic. CC)

Napisz komentarz

<

Kategorie: Wydarzenia Świat

About Author