Pijani Brytyjczycy na cypryjskich wakacjach. Pomylili łodzie i trafili do Syrii (AKTUALIZACJA)

Pijani Brytyjczycy na cypryjskich wakacjach. Pomylili łodzie i trafili do Syrii (AKTUALIZACJA)

Ta historia to gotowy scenariusz do kolejnej części serii „Kac Vegas”. Trzej Brytyjczycy postanowili spędzić urlop na Cyprze. Po nocnych szaleństwach w klubie – zdecydowali się wypłynąć na szerokie wody. Zamiast na pokład turystycznego promu, weszli do łodzi zmierzającej do ogarniętej wojną Syrii.

Lewis Ellis (25 lat) z Manchesteru, Alex McCormick (19 lat) z Colchester w Essex i James Wallman (23 lata) z Hertfordshire mieli – mimo wszystko – ogromne szczęście. Jak relacjonują w rozmowie z dziennikarzami Mirror, gdy dotarli do Syrii – powitali ich przyjaźni rosyjscy strażnicy z bazy w Tartus. To żołnierze stacjonujący zaledwie 50 kilometrów od ogarniętego wojną miasta Homs wyjaśnili imprezowiczom, gdzie tak właściwie się znajdują.

„Byliśmy na kacu, ubrani w plażowe bermudy” – wyjaśniają młodzi Brytyjczycy. „Nie mogliśmy uwierzyć, że jesteśmy w Syrii. Dopiero po tym, jak przez komórkę zalogowaliśmy się przez Facebooka i skorzystaliśmy z geolokalizacji, zrozumieliśmy, że to się dzieje naprawdę” – dodają.

Jakim cudem imprezowicze znaleźli się w Syrii? Mężczyźni w nocy bawili się w jednym z klubów w cypryjskim kurorcie Ayia Napa. Kiedy około 7:30 nad ranem zabawa dobiegła końca – Brytyjczycy postanowili nie tracić czasu i jak najszybciej udać się na nabrzeże. Pamiętali, że o 9:00 powinni być już na pokładzie statku wycieczkowego, który (zgodnie ze wcześniej dokonaną rezerwacją) miał ich zabrać w miejsce, w którym można obserwować delfiny.

Niestety, zmęczeni balangą i wciąż nietrzeźwi imprezowicze pomylili kierunki i – zamiast na turystyczny statek – weszli na pokład łodzi płynącej do Syrii. Podczas rejsu nie zorientowali się, że „coś jest nie tak”. Po prostu zasnęli. Tym sposobem obudzili ich rosyjscy strażnicy z jednostki wojskowej w porcie Tartus.

„Kiedy znaleźliśmy tłumacza i opowiedzieliśmy Rosjanom, jak wylądowaliśmy w Syrii – wojskowi pokładali się ze śmiechu. Zanim pozwolili nam wejść z powrotem na łódź i wrócić na Cypr, oprowadzili nas po swoich kwaterach i zrobili kilka pamiątkowych zdjęć” – opowiadają Brytyjczycy. „Do teraz wszyscy w kurorcie się z nas śmieją” – dodają.

AKTUALIZACJA!

Lewis Ellis – jeden z bohaterów tej historii – opublikował na swoim profilu na FB post, w którym wyjaśnia, że cała historia została zmyślona. „Strollowaliśmy świat!” – pisze Ellis. W komentarzach pod postem Brytyjczyka można znaleźć między innymi odpowiedź mieszkańca Syrii, który przyznaje, że żartownisie stali się sławni także w krajach Bliskiego Wschodu. „Wy chcieliście tu przyjechać, a my chcemy stąd uciec” – komentuje Syryjczyk.

brytyjczycy w syrii

cypr syria dytan

Foto/Źródło: Mirror

Kategorie: Wydarzenia Świat

About Author