Polacy stworzyli największy w historii UK gang zajmujący się handlem ludźmi (Zdjęcia)

Polacy stworzyli największy w historii UK gang zajmujący się handlem ludźmi (Zdjęcia)

Po trwającym ponad trzy lata śledztwie rozbito i skazano ośmioosobową grupę pochodzących z Polski przestępców. To właśnie oni – jak podkreślono podczas rozprawy – stworzyli największą odkrytą przez śledczych sieć współczesnego niewolnictwa w historii Wielkiej Brytanii. Na pracy ofiar Polacy zarobili 2 miliony funtów.

Największy w historii Wielkiej Brytanii rozbity gang zajmujący się handlem ludźmi, pracą przymusową oraz praniem brudnych pieniędzy skrzywdził – jak udowodniono przed sądem – co najmniej 92 osoby w wieku od 17 do lat. Do tylu ofiar udało się dotrzeć. Według ostrożnych szacunków, faktyczna liczba osób poszkodowanych może być znacznie większa. Mowa nawet o 400 ofiarach.

Jak działali przestępcy? Brytyjskie media informują wprost: Polacy od 2012 roku „polowali” na swoich rodaków. Ich celem były przede wszystkim osoby w złej kondycji psychicznej, borykające się z licznymi problemami, także finansowymi. Wybierali byłych więźniów, alkoholików, bezdomnych. Zdarzało się, że członkowie gangu odpowiedzialni za „rekrutację” czekali pod bramami polskich więzień, gdzie wyłapywali osoby opuszczające zakłady karne po odbyciu wyroków.

Upatrzonym osobom proponowano dobrą pracę w Wielkiej Brytanii. Na obietnicach się jednak kończyło. Po dotarciu na Wyspy ofiary były umieszczane w małych, zagraconych, zawilgoconych, a często zaszczurzonych, pozbawionych mebli, ogrzewania i toalet lokalach w West Bromwich, Walsall, Sandwell i Smethwick. Następnie przestępcy „pomagali” im założyć konta w bankach (następnie przejmowali kontrolę nad rachunkami) i znaleźć pracę. Zwykle ofiary były zatrudniane w ubojniach, sortowniach śmieci czy na farmach. Niektórym powierzano zlecenia remontowo-budowlane.

Za swoją ciężką pracę poszkodowani otrzymywali jedynie znikomą część wynagrodzenia. Czasami było to 50 pensów dziennie, czasami 20 funtów tygodniowo. Jednemu z „zatrudnionych” mężczyzn płacono w kawie i kurczakach.

Ofiary były zmuszone dopalać niedopałki papierosów znalezione na ulicy czy żywić się w jadłodajniach. Poszkodowany, do którego udało się dotrzeć śledczym, relacjonował, że z braku dostępu do bieżącej wody musiał brać kąpiel w pobliskim kanale. „Jestem zdania, że niektórzy bezdomni tutaj, w Wielkiej Brytanii, żyją w lepszych warunkach niż ja wtedy” – relacjonowała podczas rozprawy jedna z ofiar.

W czasie, gdy poszkodowani byli zmuszeni do kąpania się w kanale, uszczelniania przeciekającej toalety kołdrą czy korzystania z banków żywności, oprawcy pławili się w luksusach: nosili markowe ubrania, jeździli drogimi samochodami (jeden z przestępców miał Bentleya GT Continental).

Gang zarabiał nie tylko na pracy swoich ofiar, przejmując większą część wynagrodzenia. Przestępcy posługiwali się także kartami kredytowymi i debetowymi założonymi na dane poszkodowanych. Ofiary były również zmuszane do „brania na siebie” mandatów i zaległych płatności.

Przestępcy rozpoczęli swoją działalność w czerwcu 2012 roku. Zarabiali na pracy innych do października 2017. W tym czasie gang mógł wykorzystać nawet 400 osób. Jak to możliwe, że ofiary poddawały się opresjom? Jeden z poszkodowanych wyjaśniał przed sądem, że niewolnicy byli bici, zastraszani i poniżani. Gdy on sam próbował się buntować, przestępcy – na oczach innych ofiar – rozebrali go do naga, oblali jodyną i zagrozili, że (jeśli nie będzie dalej pracował) wytną mu nerki. Kiedy inny z poszkodowanych złamał rękę i nie mógł pracować, odmówiono mu pomocy medycznej, a następnie – jak bezużyteczny mebel – wyrzucono z mieszkania. W lokalach, w których umieszczano ofiary, mieszkali też informatorzy, którzy donosili mocodawcom o najmniejszych przejawach buntu. Tymi informatorami były ofiary, które – dzięki współpracy z gangiem – mogły liczyć na nieco lepsze traktowanie. Gdy jeden z pracowników zmarł (z przyczyn naturalnych), przestępcy nakazali schować dokumenty i rzeczy osobiste, które mogłyby pomóc sanitariuszom w potwierdzeniu jego tożsamości.

W 2015 roku nastąpił początek końca działalności przestępców. Dwóm ofiarom gangu udało się uciec i skontaktować z organizacją Hope for Justice. Na podstawie ich relacji rozpoczęto trwające ponad trzy lata śledztwa. Jesienią 2017 gang rozbito, a jego członków postawiono w stan oskarżenia.

W sprawie toczyły się dwa procesy. W pierwszym – który zakończył się w lutym tego roku – wyrok usłyszało pięć osób. Skazani to: 30-letni Marek Ch. z Walsall (wyrok 11 lat więzienia), 50-letni Marek B. z Tipton (wyrok 9 lat więzienia), 48-letnia Justyna P. z West Bromwich (wyrok 8 lat więzienia), 24-letnia Julianna Ch. z Evesham (wyrok 7 lat więzienia) oraz 29-letnia Natalia Z. z Walsall (wyrok 4,5 roku więzienia).
W kolejnym procesie, zakończonym w czerwcu, skazano: 52-letniego Ignacego B. z West Bromwich (kara 11 lat pozbawienia wolności; mężczyzna nie został jeszcze schwytany i jego wyrok zapadł in absentia), 26-letniego Jana S. z West Bromwich (wyrok 3 lat więzienia) i 41-letniego Wojciecha N. z Winson Green (6,5 roku więzienia).
Mimo że śledztwo dotyczące gangu trwało od ponad trzech lat, a pierwszy wyrok zapadł wiosną tego roku, media otrzymały dostęp do szczegółów sprawy dopiero teraz. Wszystko przez charakter dochodzenia i liczbę poszkodowanych. W trakcie rozprawy ujawniono, że udało się odnaleźć 92 ofiary przestępców. Śledczy podejrzewają, że poszkodowanych mogło być znacznie więcej (mowa nawet o 400 osobach). Byli pracownicy wykorzystani przez gang albo wrócili do kraju, albo pozostali w Wielkiej Brytanii, ale nie chcą się ujawnić z obawy przed zemstą przestępców.

Wydająca wyrok w lutowej rozprawie sędzia Mary Stacey stwierdziła, że polski gang stworzył największą ujawnioną przez śledczych siatkę handlarzy ludźmi w historii Wielkiej Brytanii.

Mieszkasz w Wielkiej Brytanii i podejrzewasz, że ktoś w Twojej okolicy jest ofiarą handlu ludźmi? Znasz kogoś, kto może być lub jest wykorzystywany przez przestępców jako współczesny niewolnik? Zadzwoń pod 101 lub 0800 555 111 (organizacja Crimestoppers przyjmuje anonimowe zgłoszenia).

Możesz też skontaktować się z organizacją Hope for Justice: https://hopeforjustice.org/

Zdjęcia West Midlands Police pokazujące między innymi warunki, w jakich żyły ofiary oraz samochód jednego z przestępców

 

 

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author