Premier May pod naciskiem. Tym razem najmocniej atakuje Irlandia

Premier May pod naciskiem. Tym razem najmocniej atakuje Irlandia

Podczas piątkowego szczytu UE w szwedzkim Göteborgu Theresa May spotkała się z liderami niektórych krajów Wspólnoty i przedstawicielami unijnych instytucji. Brytyjska premier rozmawiała między innymi z Beatą Szydło i Donaldem Tuskiem.

Przed rozpoczęciem szczytu Theresa May podkreślała, że zależy jej na tym, aby przywódcy unijni dali „zielone światło” do rozpoczęcia kolejnej fazy negocjacji, które miałyby dotyczyć kwestii związanych z handlem. Niestety, wbrew oczekiwaniom, brytyjska premier nie przedstawiła żadnych nowych propozycji dotyczących rozwiązania kluczowych kwestii związanych z Brexitem. To się na niej zemściło.

Szef Rafy Europejskiej podczas oficjalnej konferencji kolejny raz podkreślił, że unijna „27” jest gotowa do rozpoczęcia kolejnej fazy negocjacji w sprawie Brexitu, które dotyczyłyby (na czym bardzo zależy Wielkiej Brytanii) przyszłych umów handlowych. Rozmowy miałyby się rozpocząć już w grudniu. Tusk postawił jednak warunek: postęp w dialogu z Wielką Brytanią musiałby nastąpić najpóźniej na początku przyszłego miesiąca. „Jeśli do tego czasu nie nastąpi wystarczający postęp, na grudniowym szczycie nie będę w stanie zaproponować nowych wytycznych w sprawie okresu przejściowego i przyszłych relacji” – stwierdził szef Rady Europejskiej.

Donald Tusk potwierdził przy okazji, że poczyniono postęp w rozmowach dotyczących praw obywatelskich. Oczekiwanego progresu nie zanotowano jednak w przypadku rozmów dotyczących rozliczeń finansowych (tak zwany rachunek rozwodowy) i przyszłej granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Ponadto Tusk z sarkazmem odniósł się do zapewnień Davida Davisa. Brytyjski „Brexit Minister” mówił niedawno, że jego kraj poszedł już na ustępstwa. „Doceniam brytyjski humor” – skomentował słowa Davisa Donald Tusk.

Tusk jednocześnie podkreślił, że po spotkaniu z Theresą May czuje się „znacznie bezpieczniej”. Przedstawiciel strony unijnej zapewniał, że – myśląc o postępie negocjacji – chce zachować ostrożność, ale i czuje pewien optymizm. Prezes Rady Europy i Theresa May spotkają się ponownie w przyszły piątek. Przedstawiciele UE i UK będą wtedy kolejny raz oceniać sytuację negocjacyjną.

Mniej dyplomatyczny w ocenie sytuacji przy negocjacyjnym stole był Leo Varadkar. Premier Irlandii ocenił, że warunkiem przejścia do kolejnego etapu negocjacji jest uzyskanie od strony brytyjskiej jasnej deklaracji dotyczącej kwestii przyszłej granicy. „Obiecano nam, że nie będzie twardej granicy w Irlandii. Że nie będzie żadnej fizycznej infrastruktury na granicy, że nie wrócimy do granic z przeszłości” – stwierdził Varadkar. Premier Irlandii zasugerował przy tym, że teoretyczne obietnice go nie satysfakcjonują i stwierdził, że czeka na praktyczne rozwiązania. W innym wypadku Irlandia nie zgodzi się na przejście do kolejnego etapu rozmów.

By Ilovetheeu (Own work) [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author