Rekordowo wysokie zarobki w Polsce (Najnowsze dane)

Rekordowo wysokie zarobki w Polsce (Najnowsze dane)

Hurraoptymistyczne wiadomości spływają znad Wisły. Jak wynika z najnowszych danych opublikowanych przez GUS, zarobki w Polsce są rekordowo wysokie. Tak samo zresztą, jak poziom zatrudnienia.

Magiczna granica piątki i trzech zer została przekroczona. Jak wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego, w grudniu 2018 roku średnia wypłata nad Wisłą wynosiła 5274,95 złotych. To pierwszy raz, kiedy średnia płaca ujęta w statystykach GUS przekroczyła 5 tysięcy brutto (przed rokiem do tej granicy zabrakło zaledwie 27 złotych).

Rosną zarobki, rośnie też poziom zatrudnienia. W grudniu 2018 w sektorze przedsiębiorstw zatrudnionych było o 2,8 procent osób więcej niż rok wcześniej.

Zarobki miodzio. Pora dorzucić łyżkę dziegciu…

Sęk w tym, że omawiane statystyki GUS obejmują jedynie zarobki w firmach zatrudniających co najmniej 10 osób (nie obejmują więc mniejszych firm czy samozatrudnionych). Poza tym, grudniowe raporty są zwykle bardziej optymistyczne od zestawień za inne miesiące. Powód jest prozaiczny. To właśnie w grudniu wypłacane są premie czy świąteczne bonusy.

Ponadto, podana wartość to średnia zarobków, a to zaburza perspektywę. Hipotetycznie: w firmie jest zatrudnionych dziesięć osób. Szef zarabia 10 tysięcy, jego zastępca 8, manager 5, asystentka 4, kierowca 3, a pozostali pracownicy (5 osób) – po 2 tysiące złotych. Według metodologii przyjętej przez GUS, średnia zarobków w tym przedsiębiorstwie wynosiłaby 4 tysiące złotych.

Co więcej, psychologiczna granica 5 tysięcy brutto została przekroczona, ale analitycy liczyli na lepszy wynik. W skali roku podwyżka wyniosła bowiem 6,1 procent, a ekonomiści prognozowali, że wynik będzie mieścił się w przedziale od 6,8 do 8,2 procent.

I na koniec – warto jeszcze raz podkreślić, że kwota 5274,95 złotych jest kwotą brutto. Na konto pracownika zatrudnionego na umowę o pracę wpływa o wiele mniej, bo niespełna 3742 zł. Co dzieje się z różnicą? Lwią część pochłaniają składki ZUS (ponad 720 zł), ponad 400 zł idzie na NFZ, a 400 zł na zaliczkę z tytułu podatku dochodowego.

 

Foto: https://pxhere.com/en/photo/382132

Kategorie: Wydarzenia PL

About Author