Seksualność na przestrzeni wieków

Seksualność na przestrzeni wieków

Myślicie, że dziś żyjemy w czasach wolności i nieskrępowania seksualnego? Nic bardziej mylnego! W historii ludzkości, były takie okresy rozwiązłości seksualnej, której my, współcześni – pozornie wyzwoleni ludzie solidnie byśmy się wstydzili! Redakcja TopMejt zaprasza do lektury nowego, niedzielnego cyklu artykułów dotyczących szeroko pojętych spraw związanych z seksualnością człowieka. PornoNiedziela rusza!

Jak sami zdążyliście się przekonać, w TopMejt nie boimy się poruszać trudnych i niewygodnych spraw. Niczego nie zamiatamy pod dywan. Tym razem postanowiliśmy zająć się jedną z podstawowych i bardzo ważnych sfer ludzkiego życia, o której wciąż nie potrafimy sensownie rozmawiać, nawet we własnych łóżkach. Na warsztat redakcyjny bierzemy seks i wszystko, co z nim związane. Zajrzymy pod kołdry. Będzie śmiesznie i na poważnie, z przymrużeniem oka i edukacyjne. Czasem wesoło, a czasem przerażająco. Refleksyjnie, historycznie, filozoficznie i …. Sami się przekonacie. Bądźcie z nami!

Obyczaje seksualne wczoraj i dziś

Seks to jedna z najbardziej podstawowych sfer ludzkiego życia związana z przetrwaniem gatunku. Jednak od czasów epoki kamienia łupanego, w sferze seksualnej rozwinęliśmy się bardzo! Dziś seks to nie tylko potomstwo, ale także cała złożona infrastruktura mająca za zadanie spełniać nasze przyjemności. W dobie zaawansowanej antykoncepcji i ogromnej wiedzy na temat fizjologii ludzkiego ciała, możemy korzystać z seksu dla zaspokojenia własnych potrzeb, przyjemności, popędów i fantazji.

Porno przemysł kwitnie i nigdy się nie skończy! Także dawniej ludzkość nie pozostawała w tyle w realizowaniu własnych fantazji i potrzeb…

Antyczność

635046554782800000[3]

Generalnie starożytni cieszyli się seksem, korzystając z jego uroków bez większego skrępowania. Seks uważano za jedną z podstawowych czynności fizjologicznych, dlatego był on obecny w sferze publicznej. Naturalnym zjawiskiem była publiczna masturbacja, powszechna prostytucja nie tylko kobieca, ale i męska. Zbiorowe orgie, sąsiedzkie uciechy, męsko-męskie, a właściwie męsko-chłopięce miłości, były bardziej cenione i powszechnie akceptowane, niż stałość małżeńska. Instytucja małżeństwa była generalnie formą dziedziczenia dóbr materialnych i zapewnienia ciągłości rodu. Poza tym sądzono, że małżeństwo jest nudne. Zwykle mężatkami były 11, 12-oletnie dziewczynki, wychowywane w izolacji od świata (dla pewności zachowania czystości), które oprócz haftowania i rodzenia dzieci nie miały pojęcia o świecie. Możecie sobie więc wyobrazić, że partnerki życiowe były z nich marne. Standardem było porzucanie ich przez dorosłych zwykle mężczyzn, którzy rozmówczyni i partnerki seksualnej szukali w przybytkach uciechy – łaźniach, zaułkach, domach publicznych.

Samotne małżonki radziły sobie z potrzebami, szukając romansów lub inwestując w zabawki erotyczne. A jeśli zostały przyłapane na igraszkach z kochankiem – kara była niezwykle surowa! W ogóle, w starożytności kobietę uważano za brudną, poddaną naturze i menstruacji. Miłość duchową na wyższym, intelektualnym poziomie nawiązywano w stosunkach homoseksualnych mężczyzny z (najczęściej) młodym chłopcem.

635046549417170000[1]Tak przy okazji wiecie, że starożytni używali około trzydziestu słów na określenie penisa? Podobnie zresztą jak panny do towarzystwa. To ze starożytnej greki wywodzi się przedrostek – porno, stanowiący dziś część szeroko rozwiniętej branży związanej z seksem. Słowo porne, określało dawniej najniższej klasy prostytutkę, do której chodziło się po to, by szybko zaspokoić cielesne żądze. Porne były powszechnie pogardzane ze względu na fakt, że za swoje usługi pobierały opłaty. Ciekawym jest fakt, że w dobie powszechnej rozwiązłości tamtych czasów, zarówno porne, jak i płatni nauczyciele nie cieszyli się szacunkiem, ze względu na akt sprzedaży. Jedni swoich ciał, drudzy wiedzy.

Wnioskować można, że w starożytności, dopóki używałeś/łaś seksu jedynie dla przyjemności i uciechy byłeś/łaś usprawiedliwiony i akceptowany.

W IV, V w. p.n.e. przeciętny Grek prowadził sto razy bardziej emocjonujące życie erotyczne, niż dzisiejsza gwiazda porno, o czym szerzej opowiem Wam w innym artykule.

Chrześcijaństwo

Czasy beztroski seksualnej przerwało pojawienie się chrześcijaństwa. W pierwszych wiekach stanowisko kościoła wobec seksu nie było tak radykalne, jak dziś. Proces okrajania norm seksualnych zaczął się około IV w n.e. Stopniowo ograniczano swobody, propagując monogamię, by w XIII stuleciu uczynić z małżeństwa sakrament uświęcony błogosławieństwem bożym. Powszechnie wiadomo, że nie przestrzegano powściągliwości nawet wśród duchownych. Usprawiedliwiano się, że pożądliwość jest jedną z najistotniejszych potrzeb ludzkich, którą ciężko opanować. W tamtym czasie seksualność zaczęto postrzegać jako ciemną stronę człowieczeństwa,  którą należało zwalczać. Powiało nudą. Jeśli seks, to tylko w małżeński w celu przedłużenia rodu. Medycyna także zalecała powściągliwość, jako sposób na przedłużenie życia. Seksualność ludzka zeszła do podziemi. W XIII, XIV i XV wieku w Europie powszechnie szerzyła się prostytucja. Domy publiczne budowano także na terenach kościelnych.

Penitencjały – dawne, kościelne księgi pokut za grzechy opisują onanizm, stosunki pozamałżeńskie, seks z kobietą w ciąży, w święta, w czasie menstruacji, w niedozwolonych pozycjach za grzeszne. Homoseksualizm i zoofilię uważano za sodomię. Szczególnie pilnowano czystości kobiet. W XVI wieku restrykcje obyczajów seksualnych wymknęly się z murów kościelnych, wkraczając w sferę polityki świeckiej. Grzeczny seks małżeński stał się nakazem monarchów. Ale to oficjalnie.

Théodore_Géricault_(French_-_Three_Lovers_-_Google_Art_Project[1]

 XVIII wieku surowe obyczaje  uległy rozluźnieniu. Oświecenie było wiekiem największej rozpusty. Co ciekawe rozluźnienie dotyczyło sfery arystokratycznej. Pospólstwo nadal było objęte surowymi restrykcjami. Może ze względu na fakt większej religijności? W tamtych czasach zrodził się mit Casanovy, żyli i oddawali się uciechom legendarna Caryca Katarzyna Wielka, Rasputin, Markiz de Sade. Wśród elit szerzyły się choroby weneryczne. Powszechne były transwestytyzm, fetyszyzm, masochizm, afrodyzjaki, szkoła uwodzenia. Homoseksualizm uznawano za zboczenie.

W XIX wieku i epoce nowożytnej, życie erotyczne było coraz bardziej powiązane z wiedzą i osiągnięciami naukowymi. Nie bez znaczenia ma tu fakt emancypacji kobiet. Od rewolucji przemysłowej notuje się nieustanny wzrost świadomości cywilizacyjnej, co nie pozostało bez wpływu na życie seksualne. Od tego czasu sfera ta nieustannie się rozwija, korzystając ze zdobyczy naukowych i umysłowych ludzkości. Jak by jednak nie było, u podstaw zawsze będzie leżeć potrzeba spełnienia potrzeb fizjologicznych, pragnień i popędów ludzkich.

 Foto: Wiki Commons (lic. CC)

Kategorie: PornoNiedziela

About Author