Sukces Izby Gmin! Parlamentarzyści w końcu coś przegłosowali

Sukces Izby Gmin! Parlamentarzyści w końcu coś przegłosowali

Różnicą zaledwie jednego głosu Izba Gmin poparła poprawkę Yvette Cooper. Zmusza ona Theresę May do opóźnienia Brexitu – tak, aby uniknąć ryzyka, że Wielka Brytania opuści UE 12 kwietnia bez umowy.

Izba Gmin zwarła szeregi, a kluczowe głosowanie odbyło się tuż przed północą. Zwycięska propozycja wygrała zaledwie jednym głosem: 313 do 312. Teraz debatować nad nią będą członkowie wyższej izby Parlamentu.

Przełomowa propozycja

Wynik głosowania może zniszczyć sny twardych Brexitowców o bezumownym wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, do którego mogło dojść już w przyszłym tygodniu. Propozycja Yvette Cooper wyklucza, aby 12 kwietnia doszło do twardego Brexitu i zmusza Theresę May do starania się o dalsze przesunięcie terminu wyjścia.

Propozycja Cooper wymaga też od rządu poparcia dla każdego przedstawionego i popieranego przez Izbę Gmin terminu Brexitu i zakłada, że parlamentarzyści mają prawdo do przedstawiania alternatywnych propozycji.

Prace nad tą propozycją odbywały się w toku nietypowej procedury. To posłowie przejęli kontrolę nad porządkiem obrad. W efekcie projekt został przyjęty mimo sprzeciwu strony rządu. Przedstawiciele May ostrzegali nawet, że taki tryb pracy Izby Gmin jest „niebezpieczny”. Zwracali też uwagę, że przy napiętych terminach związanych z koniecznością uzyskania zgody UE na opóźnienie Brexitu projekt Cooper może doprowadzić do „przypadkowego bezumownego wyjścia Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty”.

Co istotne, w trakcie środowej sesji zdecydowaną większością głosów posłowie odrzucili propozycje, aby to rząd przejął kontrolę nad przesunięciem terminu Brexitu (miałby to zrobić wedle własnego uznania). Odrzucono też opcję nałożenia limitu na opóźnienie Brexitu (miałby on nastąpić do 22 maja) czy propozycję zmuszającą rząd do przeprowadzenia głosowania w sytuacji, gdyby UE zaproponowała termin Brexitu inny niże ten, na który zdecydował się Parlament.

Parlamentarny pocisk czy populistyczny kapiszon?

Warto jednak zaznaczyć, że przedłużenie procedury wyjścia Wielkiej Brytanii z UE wymaga zgody Wspólnoty Przegłosowana propozycja wymaga z kolei dalszego procedowania (będzie teraz omawiana w wyższej izbie Parlamentu, lordowie – jak przewidują media – będą próbowali podjąć próbę maksymalnego opóźnienia dalszego procedowania projektu). Po ewentualnym przyjęciu propozycji Cooper przez Izbę Lordów, konieczne będzie jeszcze uzyskanie Royal Assent (zgody królewskiej).

Tymczasem premier wciela w życie plan zacieśnienia współpracy z liderem opozycji. May i Corbyn spotkali się w środę w celu znalezienia międzypartyjnego kompromisu w kwestii Brexitu. Obie strony chcą znaleźć takie rozwiązanie, które spotkałoby się z uznaniem większości Izby Gmin.

Po zakończeniu spotkania Downing Street wydało komunikat, w którym zaznaczono, że rozmowy na linii May-Corbyn były konstruktywne, a obie strony „pokazały elastyczność i determinację, aby zakończyć trwającą niepewność w sprawie Brexitu”. Także rzecznik Partii Pracy pozytywnie ocenił środową rozmowę May i Corbyna.

Tyle jeśli chodzi o oficjalne oświadczenia. W praktyce, rozmowy między premier a Partią Pracy powinny być zintensyfikowane. Theresa May – jeśli chce skutecznie starać się o przesunięcie terminu Brexitu – powinna na najbliższym szczycie w Brukseli (odbędzie się 10 kwietnia) przedstawić Wspólnocie nowy, realny plan działania.

 

Foto: PixaBay, lic. CC0

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author