Nie szczepisz dziecka? Zapomnij o posłaniu go do żłobka, przedszkola czy szkoły

Nie szczepisz dziecka? Zapomnij o posłaniu go do żłobka, przedszkola czy szkoły

Niezaszczepione dziecko stanowi poważne zagrożenie dla swoich rówieśników, dlatego nie może zostać przyjęte do żłobka, przedszkola czy szkoły – twierdzi Naczelna Rada Lekarska. Według projekty NRL zaszczepienie dziecka powinno być warunkiem przyjęcia go do placówki.

Podobne rozwiązanie wprowadzono już we Włoszech. Teraz czas na Polskę? Zdaniem Naczelnej Rady Lekarskiej – tak. Pomysłodawcy projektu uważają, że w ten sposób rośnie szansa na powstrzymanie nawrotu zapomnianych już chorób. Mowa między innymi o krztuścu, różyczce czy odrze. W przypadku tej ostatniej, Światowa Organizacja Zdrowia odnotowała najwięcej zachorowań w Polsce, Rumunii, Francji, w Szwajcarii, na Ukrainie oraz we Włoszech. Jeśli chodzi o Włochy – odnotowano ponad 3300 zachorowań na odrę, co w porównaniu z rokiem ubiegłym daje aż pięciokrotny wzrost zachorowań. Zdecydowana liczba osób, które zachorowały, nie były poddane szczepieniom.

Włoską opinią publiczną szczególnie wstrząsnęła historia 6-letniego chłopca chorującego na białaczkę. Z uwagi na obniżoną odporność, dziecko nie mogło zostać zaszczepione. Mimo tego rodzice nie zgodzili się na poddanie szczepieniom rodzeństwa chłopca. To od swoich braci 6-latek zaraził się odrą. Chłopiec zmarł z powodu powikłań chorobowych.

Polacy coraz częściej nie szczepią

Mimo realnego zagrożenia dla zdrowia i życia dzieci, coraz więcej rodziców w Polsce decyduje się nie szczepić swoich pociech. Opiekunów do zmiany zdania nie przekonują nawet wysokie kary. Grzywna za niezaszczepienie dziecka wynosi od tysiąca do dwóch tysięcy złotych. W szczególnych przypadkach możliwe jest też ograniczenie władzy rodzicielskiej.

Aby zapobiec modzie na nieszczepienie i ograniczyć ryzyko wybuchu epidemii chorób, o których istnieniu – dzięki powszechnym szczepieniom – mogliśmy do niedawna zapomnieć, Naczelna Rada Lekarska proponuje, by podanie szczepionki było jednym z wymogów przyjęcia dziecka do żłobka, przedszkola czy szkoły.

Polski problem z angielskim akcentem

Czy projekt NRL wejdzie w życie? To się okaże. Jeśli tak, sporym zmartwieniem dla pomysłodawców tego rozwiązania będą dzieci Polaków wracających do kraju z brytyjskiej emigracji.

W Polsce szczepienia są obowiązkowe. W Wielkiej Brytanii – dobrowolne. W UK poziom wyszczepialności dzieci oscyluje (średnio) wokół 92 procent, w Polsce – mimo starań ruchów antyszczepionkowych – poziom wyszczepialności jest nieco wyższy niż 95 procent. A 95 procent to umowna granica, przy której działa odporność zbiorowa. Gdy poziom wyszczepialności spada poniżej 90 procent, pojawia się niebezpieczeństwo epidemiologiczne.

Sęk w tym, że wielu rodziców mieszkających w Polsce próbuje „oszukać” system i deklaruje w przychodniach, że wraz z dzieckiem na stałe wyjeżdżają za granicę. W związku z tym realny poziom wyszczepialności może być niższy od oficjalnego i niebezpiecznie zbliżać się do poziomu, kiedy to wybuch epidemii jest realnym zagrożeniem.

Foto: Pixnio, CC0

Napisz komentarz

<

Kategorie: Wydarzenia

About Author