Szef Ryanair zapowiada: będą droższe bilety i bankructwa

Szef Ryanair zapowiada: będą droższe bilety i bankructwa

W minionym roku podatkowym irlandzki przewoźnik osiągnął rekordowy zysk w wysokości 1,45 miliarda euro. Jednak – jak ostrzegł szef Ryanaira – bieżący rok przyniesie wiele kłopotów. O’Leary zapowiedział podniesienie cen biletów i ostrzegł, że wiele firm konkurencyjnych nie dotrwa do grudnia.

Z oficjalnych danych wynika, że w roku podatkowym 2017/18 Ryanair zarobił 1,45 miliarda euro (o 10 procent więcej niż w roku 2016/17, kiedy zysk Ryanaira wynosił 1,32 miliarda euro). Z usług irlandzkiego taniego przewoźnika skorzystało w ubiegłym roku ponad 130 milionów pasażerów.

O prognozach i planach na bieżący rok opowiedział w telewizji CNBC Michael O’Leary. Według szefa Ryanaira, w roku podatkowym 2018/19 zyski firmy spadną nawet o 14 procent, do 1,25-1,35 miliarda euro (wcześniej Ryanair szacował, że w 2018/19 firmie uda się zarobić nawet 1,37 miliarda euro). Wszystko przez rosnące koszty związane z działalnością Ryanaira.

W zeszłym roku Ryanair musiał odwołać 20 tysięcy lotów i zawiesić 34 trasy (w sezonie zimowym) z uwagi na brak pilotów, którzy albo strajkowali, albo strajkiem grozili, albo odchodzili do konkurencyjnych firm. W obliczu kryzysu zatrudnienia, irlandzka firma musiała zacząć uznawać związki zawodowe zrzeszające pilotów (kolejny krok to uznanie związków personelu pokładowego) i ograniczyć planowaną wcześniej rozbudowę siatki połączeń. Sytuacji Ryanaira (i innych firm lotniczych) nie poprawiają rosnące ceny paliw. Obecnie baryłka ropy naftowej brent kosztuje prawie 80 dolarów. Jak zauważył w CNBC O’Leary: „Część z linii, które przynoszą straty, to firmy, które nie były w stanie zarabiać, gdy baryłka ropy w zeszłym roku kosztowała 40 dolarów”.

Pani zapłaci, Pan zapłaci

Szef Ryanaira stwierdził, że nie sądzi, aby część z konkurencyjnych firm dotrwała do grudnia. Zapytany o dalsze losy swojej firmy odparł: „Nasze przewidywania są dość pesymistyczne”.

Miniony rok podatkowy upłynął – według szefa Ryanaira – pod znakiem ogromnej konkurencji w branży lotniczej, czego efektem był spadek cen biletów. W przypadku irlandzkiego przewoźnika, średnia cena biletu wynosiła 39,4 euro (o 3 procent mniej niż w roku podatkowym 2016/17).

W tym roku będzie drożej. I to nie tylko dla pasażerów Ryanaira. Koszty prowadzenia firmy wzrosną o 9 procent, z czego aż 6 procent to efekt podwyżek dla pilotów, a 3 – wynik rosnących cen ropy (zgodnie z prognozami, w porównaniu z rokiem ubiegły w 2018/19 wydatki Ryanaira na paliwo wzrosną o 400 milionów euro). Oznacza to, że bilety zdrożeją. Oczywiście, Michael O’Leary zapewnia, że zrobi wszystko, aby utrzymać ceny na rozsądnym poziomie, ale może okazać się to niemożliwe. Zwłaszcza, że Ryanair przygotowuje się na twardy Brexit i na to, że wyjście UK z UE w marcu 2019 roku negatywnie wpłynie na branżę lotniczą.

Źródło: https://www.cnbc.com/2018/05/21/ryanair-ceo-says-some-airlines-will-not-survive-the-winter-due-to-elevated-oil-prices.html

Foto: @Fak1911, PixaBay, lic. CC0

Kategorie: Wydarzenia

About Author