Uwaga, oszuści! Pod ten numer nie należy oddzwaniać (NAGRANIE)

Uwaga, oszuści! Pod ten numer nie należy oddzwaniać (NAGRANIE)

Nieodebrany telefon spod numeru 02038932244 i nagranie na poczcie głosowej. „To ostateczne ostrzeżenie. Skontaktuj się z Revenue w sprawie toczącego się względem ciebie postępowania. Jeśli nie skontaktujesz się z Revenue and Customs dzisiaj (…) wysunięte zostaną przeciwko tobie zarzuty karne” – mówi automatyczny głos w słuchawce. Strach się bać!

Taką wiadomość „mechaniczny straszak” nagrał na skrzynce głosowej Pana Roberta w piątek o 10:16. Pan Robert na szczęście nie spanikował. Niestety, wielu mieszkańców UK zapewne zdecydowało się odpowiedzieć na telefon z Revenue and Customs. Ten, kto odebrał lub oddzwonił – albo już tego żałuje, albo pożałuje w niedalekiej przyszłości. Bo to ordynarne oszustwo i próba naciągnięcia nas na… no właśnie, na co?

Jak to działa?

„HMRC nigdy nie wykonuje takich telefonów i nie nagrywa takich komunikatów na skrzynce głosowej. Urząd na każdym kroku podkreśla, że wszelkie informacje przekazywane są petentom w formie korespondencyjnej” – tłumaczą nam pracownicy Lider Tax, polskiego biura księgowego w Chatham. „Każdy powinien o tym wiedzieć i o tym bezwzględnie pamiętać, bo takich prób scamu jest coraz więcej” – dodają.

Jak działają oszuści? Chodzi przede wszystkim o zastraszenie. A strach – jak wiadomo – często bierze górę nad zdrowym rozsądkiem.

Oszuści dzwonią do nas (lub zostawiają nagranie na poczcie, w którym proszą o niezwłoczny kontakt) z informacją, że popełniliśmy błąd, za który czeka nas kara. Jaki błąd? Z tym bywa różnie – najczęściej chodzi o zaległe podatki. Kara? Postępowanie karne. Bolesnych konsekwencji można jednak uniknąć. Jak? Zwykle należy jak najszybciej (najczęściej jeszcze tego samego dnia) uiścić zaległą opłatę czy wpłacić grzywnę. Opłaty należy dokonać na podany przez oszusta numer konta bankowego. To, zwykle, rachunek założony na „słupa” lub otwarty gdzieś, hen, daleko, w którymś z rajów podatkowych. Czasami bywa też tak, że jako numer kontaktowy oszuści podają tak zwany numer premium. Za połączenie z takim numerem płaci się jak za zboże.

Hurtowe zastraszanie

Oszuści wykorzystują nasz strach i próbują wywrzeć presję. Domagają się, aby przelew wykonać jak najszybciej i grożą, że – w przypadku zwłoki – ofiara poniesie dodatkową karę. Manipulują i grożą, chcą, żebyśmy działali pod presją czasu i uwierzyli, że (jeśli nie spełnimy żądań scamerów) wpadniemy w poważne kłopoty.

Taka technika, niestety, działa. Zastraszone ofiary – zamiast wpisać numer oszusta w wyszukiwarkę Google lub porównać go z prawdziwym numerem HMRC – realizują żądania scamera. Oczywiście, nie wszyscy dają się nabrać. Dzięki temu, że tego typu przekręty są coraz szerzej nagłaśniane, wielu ludzi jest odpornych na działania oszustów. Ale nie wszyscy. A w tym scamerskim biznesie liczy się efekt skali. Wyłudzacze działają hurtowo – dzwonią do tysięcy osób dziennie, numery wybierają losowo (stąd w nagraniu przesłanym przez Pana Roberta nie padają dane, jak jego imię czy nazwisko). Sto osób się nie nabierze, sto pierwsza – tak.

Nie daj się nabrać!

Numer spod którego dzwoniono do Pana Roberta (02038932244) w piątek trafił do bazy serwisu who-called.co.uk (KLIK!). Who-called.co.uk to strona, do rejestru której każdy Internauta może dodać informacje o (na przykład) gnębiącym go numerze. Numer oszustów, którzy testowali czujność Pana Roberta został oceniony przez użytkowników serwisu jako „niebezpieczny”.

Pojawiły się też komentarze. Ich autorzy potwierdzają: to oszuści podający się za HMRC. I dodają: nie oddzwaniać i blokować. Trudno się z poradami komentatorów nie zgodzić. Nie oddzwanianie i blokowanie takich numerów to bardzo dobra praktyka. Ale nie jedyna!

Niestety, oszuści wyrastają jak grzyby po deszczu – zablokowanie jednego numeru nie sprawi, że inni scamerzy nie będą do nas dzwonić. Niestety, nie ma sposobu na to, aby – za jednym dotknięciem ekranu telefonu – zapewnić sobie wolność od oszustów. Warto więc zachować czujność i zawsze kierować się zdrowym rozsądkiem.

Po pierwsze: pamiętajmy, że HMRC nie kontaktuje się z petentami telefonicznie i nie nagrywa się im na poczty głosowe. HMRC o wszystkich kwestiach informuje korespondencyjnie!

Po drugie: jeśli dzwonił do nas nieznany numer (i/lub ktoś z tego numeru zostawił niepokojącą wiadomość), wpiszmy ten numer w Google. Serwisy typu who-called to kopalnia wiedzy o oszustach!

Po trzecie: nie oddzwaniajmy do nieznanych numerów w ciemno. Nawet, jeśli spodziewamy się w tym czasie telefonu od „kuzyna kolegi, któremu znajoma przekazała kontakt”, najpierw sprawdźmy w Google, kto faktycznie do nas dzwonił.

Po czwarte: blokujmy numery z których dzwonią do nas osoby podające się za urzędników HMRC czy innych urzędów. Warto też dodać informacje o takich numerach do internetowych baz danych (choćby do wspomnianej już who-called), żeby ostrzec innych przed naciągaczami.

Po piąte: jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, kontaktujmy się bezpośrednio z HMRC, innymi urzędami czy bankami. Numery do urzędów, instytucji czy banków są dostępne na stronach internetowych tych jednostek.

Po szóste: szanujmy swoje dane osobowe! Nie podawajmy ankieterom imienia i nazwiska (czy innych informacji, jak data urodzenia, adres zamieszkania czy numer telefonu), nie wypełniajmy podejrzanych kwestionariuszy, nie bierzmy udziału w niepewnych konkursach internetowych, nie zapisujmy się do szemranych newsletterów czy programów partnerskich/lojalnościowych (oferujących na przykład zbyt atrakcyjne zniżki na zakupy).

Po siódme: jeśli przypadkiem odbierzemy telefon od oszusta podającego się za urzędnika i domagającego się od nas dokonania wpłaty, jak najszybciej się rozłączmy. Nie podawajmy żadnych danych, nie dajmy się wciągnąć w rozmowę. Każda chwila spędzona na rozmowie z naciągaczem to strata – na pewno nerwów, a czasami też pieniędzy.

 

 

MaxPixel, lic. CC0

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author