Wielka Brytania też organizuje loty do domu. Program będzie kosztował 75 milionów funtów

Wielka Brytania też organizuje loty do domu. Program będzie kosztował 75 milionów funtów

Wielka Brytania przeznaczy 75 milionów funtów, aby pomóc Brytyjczykom przebywającym za granicą w powrocie do kraju. Pieniądze te zostaną przeznaczone na wyczarterowanie lotów na trasach, na których komercyjne połączenia zostały zawieszone z powodu pandemii koronawirusa.

Na codziennej, poniedziałkowej konferencji prasowej na Downing Street Dominic Raab zapowiedział, że rząd ma zamiar pomóc Brytyjczykom przebywającym poza krajem w powrocie na Wyspy.

Minister spraw zagranicznych przypomniał na wstępie, że już 17 marca rząd odradził Brytyjczykom zagraniczne podróże. Z kolei 23 marca rezydentom Wielkiej Brytanii przebywającym poza krajem zalecono jak najszybszy powrót na Wyspy.

Jak przyznał minister, wiele osób posłuchało rządowych zaleceń. Jednak duża liczba Brytyjczyków zignorowała te apele i utknęła poza krajem, na przykład na rejsach czy wakacjach. A mowa tu o bagatela co najmniej dziesiątkach tysięcy osób, które nie mogą wrócić na Wyspy po tym, jak wiele państw zamknęło granice, a komercyjne linie lotnicze zawiesiły dużą liczbę lotów.

Lot do domu made in UK

W związku z problemem obywateli mimo woli przebywających za granicą, w ciągu ostatnich tygodni Raab odbył rozmowy z ponad dwudziestoma dyplomatami, prosząc o to, aby ich kraje umożliwiły Brytyjczykom powrót do UK poprzez (między innymi) udostępnienie lotnisk i portów.

Ponadto, Biuro Spraw Zagranicznych (Foreign and Commonwealth Office, FCO) oraz Departament Handlu zawarły protokół uzgodnień z liniami Virgin, EasyJet, Jet2 i Titan Airways, aby te realizowały wykupione już i kolejne loty na wciąż dostępnych trasach. W ten sam sposób ma postępować linia British Airways.

W przypadkach, gdy loty komercyjne nie będą mogły być zrealizowane, rząd postara się zorganizować loty czarterowe. O dostępności i datach takich lotów informować będą właściwe brytyjskie ambasady i placówki dyplomatyczne.

Osoby chcące wrócić do kraju będą mogły kupić bilety bezpośrednio w dedykowanym biurze (na przykład linii lotniczej). Dodatkowo, aby obniżyć koszty podróży, rząd przeznaczy 75 milionów funtów na dopłaty do lotów czarterowych.

Raab zapowiedział, że w pierwszej kolejności z lotów do domu będą mogły skorzystać osoby najbardziej potrzebujące (osoby starsze, schorowane) oraz podróżni z krajów, w których przebywa największa liczba brytyjskich turystów chcących wrócić do domów. Na liście krajów priorytetowych znalazły się: Peru, Indie, Republika Południowej Afryki, Ghana, Tunezja, Chiny, Japonia i Kuba.

Minister poinformował też, że po wybuchu pandemii jego resort pomógł wielu Brytyjczykom w powrocie do kraju. Raab wymienił 150 tysięcy podróżnych wracających na Wyspy z Hiszpanii, 8,5 tysiąca z Maroka i 5 tysięcy z Cypru.

Przypomnijmy, podobną pomoc zaoferował Polakom mieszkającym poza krajem polski rząd. Do 30 marca z akcji LOT do Domu skorzystało już 42 tysiące podróżnych.

Rodzima akcja wzbudza mieszane uczucia. Wiele osób chwali możliwość powrotu do kraju w czasach pandemii, zaznaczając, że Polacy chcą być w tym trudnym momencie z bliskimi. Gros z komentatorów zwraca jednak uwagę, że loty są źle zorganizowane pod względem logistycznym, pasażerowie po opuszczeniu lotniska są pozostawieni sami sobie oraz że przylatujący do Polski podróżni mogą stanowić kolejne źródło zakażeń koronawirusem.

 

Foto: Dipartimento Protezione Civile from Italia / CC BY (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author