Wojna o Brexit. Brytyjska armia przygotowuje się na zamieszki?

Wojna o Brexit. Brytyjska armia przygotowuje się na zamieszki?

Brytyjska armia rozważa różne scenariusze i różne reakcje społeczne związane z Brexitem. Jeśli do rozwodu z Unią Europejską dojdzie bez umowy – brytyjskie wojsko zostanie zaangażowane w powstrzymywanie ewentualnych zamieszek i w pomoc w utrzymaniu porządku publicznego.

To jeden z rozpatrywanych przez wojsko scenariuszy. Jak ujawnia „The Times”, plany postępowania na wypadek zamieszek i utrudnień związanych z Brexitem opracowuje około 20 oficerów, którzy na co dzień koordynują współpracę armii z policją w przypadku ataków terrorystycznych.

Czy to konieczne?

Ujawniony szkic umowy rozwodowej z Unią Europejską budzi sporo kontrowersji. Wielu komentatorów uważa, że postanowienia zawarte w dokumencie są niekorzystne dla Wielkiej Brytanii. Podważane są kompetencje brytyjskich negocjatorów i zdolności przywódcze Theresy May. Spada też poparcie dla Torysów. Można zaryzykować stwierdzenie, że kryzys polityczny jest na horyzoncie.

W związku z narastającym napięciem i zbliżającą się datą Brexitu (Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską 29 marca 2019 roku), brytyjskie wojsko otrzymało za zadanie przygotowanie się na różne scenariusze wydarzeń, zakładające między innymi zamieszki.

Czy to normalne? Informację o tym, że wojsko przygotowuje plany działania na wypadek braku umowy z UE podchwyciły brukowce – brytyjskie i polskie. Z publikacji wynikało, że Theresa May planuje wyprowadzić na ulicę żołnierzy, którzy mają pacyfikować politycznych przeciwników rządu.

Jak jednak wyjaśnił szef Sztabu Generalnego, generał Nick Carter, to normalne, że wojsko przygotowuje się na różne ewentualności i opracowuje scenariusze dotyczące różnych sytuacji. „Robimy rozsądne plany awaryjne na wypadek różnych zdarzeń: czy to atak terrorystyczny, czy akcja protestacyjna” – wyjaśnił w programie „Andrew Marr Show”. Szef Sztabu Generalnego potwierdził też, że żołnierze przygotowują się do tego, aby odpowiednio reagować na wypadek problemów będących efektem Brexitu bez umowy.

Co planuje wojsko?

Nawet 10 tysięcy żołnierzy jest w stałej gotowości, aby w szybkim czasie wesprzeć policję w kryzysowych sytuacjach. Aż 1200 żołnierzy utrzymuje całodobową zdolność operacyjną.

W przypadku zamieszek związanych z opuszczeniem Unii bez umowy, wojskowi mogliby zostać oddelegowani do pomocy policji w utrzymaniu porządku czy do ochrony ważnych łańcuchów dostaw (na przykład leków). Scenariusz zakłada także, że żołnierze mieliby pomagać w rozładowywaniu korków w hrabstwie Kent (korki mogłyby powstać, gdyby przepustowość przepraw przez port w Dover została ograniczona). Aby udrożnić ruch, wojsko miałoby też nadzorować stworzenie i organizować działanie parku ciężarówek w Folkestone.

 

Foto: @MIH83, PixaBay, lic. CC0

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author