Z ostatniej chwili! Zawieszenie prac parlamentu było nielegalne

Z ostatniej chwili! Zawieszenie prac parlamentu było nielegalne

Prorogacja parlamentu przez Borisa Johnsona była „niezgodna z prawem” i „niewłaściwa” – orzekł szkocki najwyższy sąd cywilny. Co to oznacza?

Najwyższy sąd cywilny w Edynburgu w trzyosobowym składzie rozpatrzył odwołanie od orzeczenia, które wydano w ubiegłym tygodniu, a które dotyczyło legalności zawieszenia parlamentu przez Borisa Johnsona. Wtedy, kwestię legalności zawieszenia parlamentu podniosło około siedemdziesięciu posłów. Court of Session odrzucił ich wniosek uznając, że zawieszenie jest zgodne z prawem.

Z kolei dziś (środa, 11 września), szkocki najwyższy sąd cywilny uznał, że zawieszenie parlamentu przez Borisa Johnsona jest bezprawne i nie może pociągać za sobą żadnych skutków.

W podsumowaniu decyzji opublikowanym w Scottish Courts and Tribunals Service skład orzekający stwierdził, że decyzja Johnsona dotycząca prorogowania parlamentu była motywowana niewłaściwymi powodami. Pierwszym powodem, zdaniem sędziów, było „zapobiegnięcie pociągnięciu do odpowiedzialności przedstawicieli władzy wykonawczej i przyjęciu przepisów związanych z Brexitem”, a drugim – „umożliwienie rządowi przeforsowania polityki twardego Brexitu bez dalszego mieszania się w tę sprawę parlamentu”. „Był to rażący przypadek wyraźnego nieprzestrzegania ogólnie przyjętych standardów postępowania władz publicznych” – stwierdzili sędziowie w uzasadnieniu.

Joanna Cherry ze Szkockiej Partii Narodowej skomentowała uzasadnienie sądu na Twitterze: „Wielkie podziękowania dla wspierających nas i naszej fantastycznej ekipy prawnej, która doprowadziła do historycznego orzeczenia, że prorogacja jest bezprawna”.

Sir Keir Starmer, sekretarz stanu ds. Brexitu w Gabinecie Cieni Partii Pracy, wezwał już Borisa Johnsona do „natychmiastowego zwołania parlamentu”, aby ten mógł zdecydować „co robić teraz”.

Rzecznik rządu Johnsona stwierdził, że decyzja szkockiego sądu jest „rozczarowująca”. Zapewnił też, że zawieszenie parlamentu było krokiem koniecznym i zgodnym z prawem, umożliwiającym rządowi przedstawienie programu dotyczącego brytyjskiej polityki wewnętrznej. Rząd Borisa Johnsona zamierza odwołać się od orzeczenia wydanego przez szkocki sąd. W tym celu skieruje się do Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy wyda w tej sprawie ostateczne postanowienie w przyszłym tygodniu. Zdaniem strony rządowej do tego czasu zawieszenie parlamentu jest obowiązujące.

Przypomnijmy: zgodnie z propozycją Borisa Johnsona, do zawieszenia parlamentu doszło 10 września. Parlamentarzyści mają wrócić do pracy po pięciu tygodniach, na dwa tygodnie przed planowaną na 31 października datą Brexitu.

 

Foto: @Geralt, PixaBay, lic. CC0

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author