Zjednoczenie Polskie zaniepokojone twardym Brexitem. Co będzie z imigrantami w razie braku umowy?

Zjednoczenie Polskie zaniepokojone twardym Brexitem. Co będzie z imigrantami w razie braku umowy?

Polacy czują się „pomijani i niezaangażowani w dyskusje, które miały zdeterminować ich przyszłość w Zjednoczonym Królestwie” – czytamy w liście autorstwa Tadeusza Stenzla. Prezes Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii zaapelował do Theresy May o zagwarantowanie obywatelom UE mieszkającym w UK praw. I to niezależnie od tego, jak potoczą się negocjacje w sprawie Brexitu.

Wielokrotnie informowaliśmy o tym, że przedstawiciele różnych środowisk zawodowych w Wielkiej Brytanii coraz bardziej martwią się perspektywą „twardego Brexitu”. O tym, że opuszczenie Unii Europejskiej bez umowy negatywnie wpłynie na brytyjskie rolnictwo czy służbę zdrowia mówili już farmerzy i lekarze. Ostatnio, przedstawiciele lokalnej policji alarmowali szefa brytyjskiego MSW, Sajida Javida, że brak umowy rozwodowej z UE może sprawić, że służby stracą dostęp do europejskich baz danych, co może znacząco obniżyć poziom bezpieczeństwa publicznego (pisaliśmy o tym tutaj: http://topmejt.co.uk/policja-w-uk-ostrzega-twardy-brexit-moze-zagrozic-bezpieczenstwu-publicznemu/).

Sytuacji nie uspokaja Liam Fox, który w niedzielnym wywiadzie ocenił, że szanse na to, że Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez umowy są wysokie i wynoszą 60 procent. Minister do spraw handlu międzynarodowego za taki stan rzeczy obwinił Brukselę, która – jego zdaniem – jest za bardzo przywiązana do unijnych przepisów.

Brexit bez umowy może zatrząść brytyjską gospodarką. To pewne, ale nie najistotniejsze z punktu widzenia imigranta z kraju UE, mieszkającego w UK. Owszem, Wielka Brytania i Unia Europejska porozumiały się już co do przyszłości obywateli Wspólnoty przebywających, pracujących czy uczących się na Wyspach. Wiadomo, że zostanie wprowadzony status osoby osiedlonej, że będzie obowiązkowa rejestracja i że brytyjskie władze dopuszczą możliwość łączenia rodzin. Tyle tylko, że jeśli Wielkiej Brytanii nie uda się wynegocjować ostatecznej umowy, jeśli dojdzie do tak zwanego twardego Brexitu, ustalenia dotyczące praw imigrantów unijnych w UK mogą stać się nieważne.

Zaniepokojone przebiegiem negocjacji w sprawie Brexitu i perspektywą rozwodu bez umowy jest założone w 1946 roku Zjednoczenie Polskie (Federation of Poles in Great Britain) – skupiające 53 organizacje polonijne w UK. Prezes Zjednoczenia, Tadeusz Stenzel, w liście otwartym zaapelował do premier Theresy May o zagwarantowanie praw obywatelom Wspólnoty mieszkającym w Wielkiej Brytanii. I to niezależnie od wyniku negocjacji w sprawie Brexitu.

„Ponad milion Polaków w Zjednoczonym Królestwie, stanowiący dobrą jedną trzecią obywateli UE obecnie tu żyjących, od referendum nerwowo przygląda się rozwijającej się sytuacji brexitowej z coraz większymi obawami” – można przeczytać w liście, którego fragmenty cytuje „Guardian”. „Czują się oni pomijani i niezaangażowani w dyskusje, które miały zdeterminować ich przyszłość w Zjednoczonym Królestwie” – pisze Tadeusz Stenzel.

Prezes Zjednoczenia Polskiego przypomina, że znakomita większość Polaków mieszkających na Wyspach to płatnicy brytyjskich podatków, którzy mają „znaczny wkład w brytyjską gospodarkę i brytyjskie społeczeństwo”. Stenzel dodaje też, że w Wielkiej Brytanii na świat przyszło prawie 200 tysięcy polskich dzieci. To właśnie polskie rodziny najbardziej odczuwają narastający niepokój związany z ewentualnym brakiem porozumienia z Unią Europejską. Polacy w UK boją się, że – w przypadku twardego Brexitu wymuszonego brakiem umowy rozwodowej – staną się nielegalnymi imigrantami.

Co warto zaznaczyć, również inne organizacje wspierające unijnych imigrantów w UK (w tym słynna the3million) podzielają obawy, o których pisze w liście do premier Theresy May Tadeusz Stenzel. Jednak, jak zauważa „Guardian”, Zjednoczenie Polskie boi się, że to właśnie imigranci znad Wisły będą tymi najbardziej pokrzywdzonymi. Powód? Polacy często przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu pracy, która nie wymaga kwalifikacji, nie znają dobrze języka angielskiego i nie rozumieją, że będą musieli się zarejestrować, aby po Brexicie uzyskać status osoby osiedlonej.

Wiktor Moszczyński, autor „Hello, I’m Your Polish Neighbour: All about Poles in West London”, w rozmowie z „Guardianem” stwierdził, że „ciężko pracujące, polskie rodziny w UK są głęboko zaniepokojone przyszłym losem, ale do tej pory wierzyły w to, że rząd brytyjski dotrzyma obietnic i że wszyscy obywatele UE będą mogli zostać”. Z drugiej strony, jak stwierdził Moszczyński, Polacy boją się dyskryminacji po Brexicie, i tego, że właściciele mieszań i domów czy pracodawcy będą twierdzić, że nie mogą im już wynajmować swoich nieruchomościach czy zatrudniać ich w lokalnych firmach.

Skierowany do premier Theresy May list Zjednoczenia Polskiego jest pierwszą tego typu inicjatywą, reprezentująca zdanie wielu polonijnych organizacji. Do tej pory przedstawiciele Polonii w UK nie mówili tak głośno o swoich niepokojach związanych z Brexitem.

 

Źródło: https://www.theguardian.com/politics/2018/aug/07/poles-in-the-uk-urge-may-to-protect-them-from-a-no-deal-brexit

Foto: By Kris1973 (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], via Wikimedia Commons

Kategorie: Wydarzenia UK

About Author